W godzinach porannych w rejonie Przytoczna dochodzi do niesprawności samolotu typu Orlik. Pilot, zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, wykonuje czynności związane z katapultowaniem. Oficer dyżurny 2 LBOT otrzymuje informację o aktywacji Naziemnego Zespołu Poszukiwawczo-Ratowniczego i rozpoczyna się procedura przygotowania zespołu do działania. Żołnierze NZPR udają się w rejon zdarzenia i przystępują do realizacji zadań poszukiwawczo-ratowniczych. W pierwszej kolejności prowadzą działania poszukiwawcze, a po odnalezieniu poszkodowanego udzielają mu pierwszej pomocy i zabezpieczają miejsce zdarzenia – relacjonuje przebieg zdarzenia oficer prasowa kpt. Marta Gaborek z 2 Lubelskiej Brygady Obrony
Terytorialnej.To zdarzenie, to scenariusz ćwiczeń w jakich uczestniczyli lubelscy teryrorialsi. - W ćwiczeniach zgrywających wzięli udział żołnierze 2 LBOT, koordynatorzy Ośrodka Koordynacji Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego z Centrum Operacji Powietrznych - Dowództwa Komponentu Powietrznego, załoga śmigłowca 2. Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej oraz strażacy OSP – informuje oficer prasowy 2LBOT. Dodaje, iż w działaniach uczestniczyli także pozoranci wcielający się w osoby
poszkodowane.Istotnym elementem ćwiczonych procedur był SP ZOZ w Radzyniu Podlaskim. - Jednym z kluczowych elementów ćwiczenia było przygotowanie lądowiska w terenie przygodnym oraz naprowadzanie śmigłowca ratowniczego z wykorzystaniem sygnałów i środków łączności radiowej. Po odnalezieniu i zabezpieczeniu poszkodowanych przeprowadzono ich ewakuację do szpitala w Radzyniu Podlaskim – dodaje kpt. Gaborek. - Ćwiczenie pozwoliło przećwiczyć współdziałanie wszystkich zaangażowanych podmiotów - od przyjęcia informacji o zdarzeniu, przez organizację i prowadzenie poszukiwań, udzielenie pomocy poszkodowanym, przygotowanie lądowiska, współpracę ze śmigłowcem ratowniczym, aż po przekazanie poszkodowanych do dalszej opieki
medycznej.Warto dodać, iż SP ZOZ w Radzyniu Podlaskim jesienią ubiegłego roku znalazł się wśród placówek medycznych w kraju, które działają w ramach programu MON „Szpitale przyjazne wojsku”. Jak informowali przedstawiciele szpitala, po podpisaniu porozumienia z MON, według założeń programu „Szpital przyjazny wojsku”, uczestniczące w nim cywilne placówki mają m.in. zapewniać wsparcie i większą dostępność do usług medycznych żołnierzom służby czynnej oraz terytorialsom.