Nie ogarnia nas już panika związana z Rosją. Putin nie może wygrać z Ukrainą. A my sprawilibyśmy, iż krwawiłby jeszcze bardziej - ocenił w wywiadzie dla "Il Messaggero" szef MSZ Radosław Sikorski. Jednocześnie przyznał, iż "istnieją obawy" w związku z groźbami rzecznika Kremla. - Mam nadzieję, iż ujawniając zamiary Rosji, uda nam się przekonać ich do porzucenia agresywnej postawy - dodał minister.
Radosław Sikorski reaguje na groźby Pieskowa. "Traktujemy poważnie"

- Gdyby pięć lat temu ktoś powiedział, iż Ukraina uniknie okupacji, będzie przez cały czas eksportować zboże przez Morze Czarne i utrzyma w miarę stabilny front, nikt by w to nie uwierzył. Kijów poradził sobie znacznie lepiej, niż ktokolwiek mógł przewidzieć - ocenił w rozmowie z włoskim dziennikiem "Il Messaggero" minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
- Myśleliśmy, iż Putin ma drugą co do wielkości armię na świecie: dziś możemy powiedzieć, iż ma drugą co do wielkości armię… na Ukrainie - dodał szef dyplomacji.
ZOBACZ: Putin przygotowuje atak na Europę? Ekspert wskazuje trzy sygnały
Podkreślił jednocześnie, iż "tylko Moskwa może podjąć decyzję o wycofaniu się z wojny, która jest teraz w impasie".
Rosja grozi Polsce. Sikorski reaguje: Istnieją obawy
Sikorski pytany był też o groźby rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który radził Polsce, by "pomyślała o własnym bezpieczeństwie" w kontekście wsparcia dla Ukrainy.
- Myślimy o naszym bezpieczeństwie wobec Rosji od około pięciuset lat i nie zamierzamy przestać. Rosja wielokrotnie najeżdżała Polskę w przeszłości. Kiedy Rosjanie nam grożą, traktujemy te groźby poważnie. Ale Putin nie ma dziś środków, żeby nas zaatakować: co najwyżej może spróbować jakiejś prowokacji. przez cały czas nie udało mu się zdobyć Donbasu po prawie trzynastu latach prób - zauważył szef MSZ.
ZOBACZ: Prezydent Czech ostrzega Kijów. "Ukraina ma dwa miesiące"
Potwierdził, że "istnieją obawy", ponieważ Putin zaatakował Ukrainę, "opierając się na optymistycznych i całkowicie błędnych ocenach".
- Spowodował ogromne cierpienie ludzkie i poważne szkody gospodarcze w całej Europie, podejmując tę szaloną i zbrodniczą decyzję o inwazji na Ukrainę. Dlatego nie możemy wykluczyć, iż choć nie jest w stanie wygrać, może mimo wszystko podjąć kolejną podobną decyzję - zauważył Sikorski.
USA ostrzegły Polskę? "Wiemy, iż Rosjanie coś szykują"
Minister odniósł się także do doniesień brytyjskiego dziennika "The Telegraph", według którego Stany Zjednoczone ostrzegły Warszawę, iż Rosja rozważa przeprowadzenie w najbliższych miesiącach prowokacji zbrojnej przeciwko Polsce. Celem Moskwy - według tych ustaleń - ma być chęć przetestowania determinacji NATO.
ZOBACZ: Wystraszyli się gróźb Rosji? Media: Zapowiedź Trumpa nie zostanie spełniona
- Nie mogę tego potwierdzić ani zaprzeczyć, ale informacja pochodzi z renomowanej gazety, więc prawdopodobnie jest prawdziwa. Właśnie dlatego wysyłamy Rosjanom sygnał: wiemy, iż coś szykują, tak jak to miało miejsce przed inwazją na Ukrainę. Mam nadzieję, iż ujawniając ich zamiary z wyprzedzeniem, uda nam się przekonać ich do porzucenia agresywnej postawy - podkreślił Sikorski.
Szef MSZ mówił także, iż "bardzo poważnie podchodzimy do kwestii obronności". - Nie ogarnia nas jednak już panika związana z Rosją. Putin nie może wygrać z Ukrainą. A my sprawilibyśmy, iż krwawiłby jeszcze bardziej, choćby gdybyśmy musieli walczyć sami. Ale nie jesteśmy sami. Mamy potężnych sojuszników, w tym Włochy - powiedział minister.








