W nocy z 28 na 29 października, Ukraina przeprowadziła zmasowany atak dronowy na terytorium Rosji. Aż 600 bezzałogowców znalazło się nad rosyjską stolicą, Moskwą, gdzie odbywał się III szczyt Rosja–Afryka. Dmitrij Pieskow nazwał atak „bardzo dziwnym” uznając, iż to dowód na to, iż Rosja musi kontynuować wojnę.