Przewodniczący rosyjskiej Dumy chce "decyzji" Polski. W tle spór z Ukrainą

polsatnews.pl 2 godzin temu

Przewodniczący rosyjskiej Dumy Wiaczesław Wołodin stwierdził, iż Polska musi zdecydować pomiędzy lojalnością wobec narodu a "zbrodniczym reżimem kijowskim". To kolejna kremlowska reakcja na kryzys w stosunkach polsko-ukraińskich. Wcześniej głos w tej sprawie zabrał były prezydent, w tej chwili wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Wikimedia Commons
Przewodniczący Dumy stwierdził, iż "Polska musi zdecydować" ws. relacji z Ukrainą

- Europa milczy, gdy na Ukrainie dochodzi do ponownego pogrzebania nazistów. Polska musi zdecydować, czy stanie po stronie własnego narodu, czy zbrodniczego reżimu kijowskiego - powiedział Wołodin podczas sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Związku Białorusi i Rosji, cytowany przez kremlowską agencję RIA Novosti.

"Polska musi zdecydować". Przewodniczący Dumy o relacjach z Ukrainą

- Widzimy, jak przywódcy ruchów nazistowskich z II wojny światowej są ponownie chowani z honorami na Ukrainie. Tymczasem wszystkie kraje europejskie, które cierpiały pod nazizmem, pod faszystowskim reżimem hitlerowskim, milczą - dodał.

W maju na Narodowym Cmentarzu Wojskowym Ukrainy pochowano sprowadzone z Luksemburga prochy jednego z przywódców OUN Andrija Melnyka i jego żony. W uroczystościach wziął udział Wołodymyr Zełenski, który oświadczył, iż Melnyk walczył o to, aby Ukraina była wolna. Jak zapowiedział, niedługo do kraju powrócą szczątki innych działaczy, w tym pierwszego szefa OUN Jewhena Konowalca.

ZOBACZ: "Postawili na konflikt z Polską". Jacek Sasin o działaniach Ukraińców

Ukraińskie władze nie wykluczyły, iż przeniesione mogłyby także zostać prochy Stepana Bandery.

- Przecież z rąk nazistów i banderowców zginęło mnóstwo Polaków. UPA i UNA-UNSO to organizacje terrorystyczne i do dziś pozostają zakazane. Dlatego Polska musi się zdecydować. Z kim się zmierzy? Z własnym narodem, broniąc pamięci poległych, czy ze zbrodniczym neonazistowskim reżimem kijowskiej junty - stwierdził Wołodin, odnosząc się do niedawnej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Napięcie po decyzji Nawrockiego ws. Orła Białego. Zełenski i inni zwrócili ordery

Stało się to po decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA". W odpowiedzi w sobotę Zełenski odesłał swój order do Warszawy przez firmę kurierską. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha oświadczył natomiast w niedzielę, iż Karol Nawrocki zburzył pozytywne osiągnięcia, które udało się wypracować w relacjach między Kijowem i Warszawą w ostatnim czasie.

Sybiha oraz inni ukraińscy politycy w reakcji na odebranie Zełenskiemu orderu zrzekli się także polskich odznaczeń państwowych. Orderu Orła Białego zrzekli się ponadto byli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma i Petro Poroszenko.

ZOBACZ: Miedwiediew uderza w ukraińskich polityków. Chodzi o polskie ordery

Wcześniej na temat decyzji Nawrockiego głos zabrał m.in. Dmitrij Miedwiediew. Były prezydent, w tej chwili najczęściej występujący jako kremlowski propagandysta stwierdził, iż "prezydent Polski w końcu odebrał kijowskiemu degeneratowi, który czcił nazistów, Order Orła Białego".

- Po odebraniu Zełenskiemu polskiego Orderu Orła Białego, służalczy poddani nieistniejącej Ukrainy również odmówili przyjęcia podobnych odznaczeń. Wniosek jest prosty: czterech żyjących byłych przywódców tak zwanej Ukrainy, czyli Kuczma, Juszczenko, Poroszenko i oczywiście sam Zełenski zwracając swoje ordery, przyznało się, iż są w 100 proc. prawdziwymi nazistami - dodał póżniej, cytowany przez RIA Novosti.

WIDEO: Prowadzi w sondażach prezydenckich we Francji i chwali Polskę: Może służyć jako przykład
Idź do oryginalnego materiału