Prezydent Karol Nawrocki w Bielsku. "Polska nie odzyskała wolności i niepodległości w 1945 r." [ZDJĘCIA]

portalplock.pl 3 godzin temu

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 14:00 przed parafią pw. św. Jana Chrzciciela w Bielsku.

Przy kościele znajduje się tablica upamiętniająca Franciszka Majewskiego ps. "Słony" - podoficera 8. pułku artylerii lekkiej, żołnierza Armii Krajowej i przywódcy partyzanckiego oddziału Ruchu Oporu AK pod kryptonimem "Mewa".

Po zakończeniu II wojny światowej Majewski zaangażował się w walkę z komunistami.

- Między innymi osobiście dowodził zasadzką we wsi Chudzynek, w czasie której zabito Władysława Rypińskiego „Rypę”, dowódcę pepeerowskiego „szwadronu śmierci” - czytamy na stronie Instytutu Pamięci Narodowej.

26 września 1948 r. w Węgrzynowie pod Sierpcem, otoczony przez 50-osobową grupę operacyjną UB, MO i KBW, po sześciu godzinach walki, nie chcąc się poddać, popełnił samobójstwo. Miał 29 lat.

W Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, kwiaty pod miejscem pamięci złożył prezydent Karol Nawrocki.

Karol Nawrocki w Bielsku: "Polska w 1945 r. wolności i niepodległości nie odzyskała"

Po oficjalnej części, Nawrocki spotkał się z mieszkańcami, którzy czekali na niego przy strażnicy OSP w Bielsku.

- Gdy tu wchodziłem i przyglądałem się tej głębokiej wierze w Polskę, naszej biało-czerwonej fladze i naszym wspaniałym zuchom i harcerzom to jestem przekonany, iż dzięki wam Polska nie zginęła i Polska nie zginie, bo jesteśmy my - silni duchem, pamięcią, wiarą i nadzieją - rozpoczął swoje przemówienie.

Zapewnił, iż jako prezydent nigdy nie zapomni o bohaterach podziemia antykomunistycznego.

- Należy im się chwała. A komunistycznym zdrajcom, którzy do nich strzelali, wieczna pogarda - uzupełnił.

Przedstawił mieszkańcom życiorys Franciszka Majewskiego "Słonego" i zacytował ostatni rozkaz komendanta AK Leopolda Okulickiego ps. "Niedźwiadek".

- Polska w 1945 r. wolności i niepodległości nie odzyskała. Dlatego synowie i córki ziemi polskiej bili się z komunistycznymi zdrajcami i nowymi okupantami. To nie było sowieckie wyzwolenie, a sowiecka agresja. Była to zmiana jednej okupacji na drugą - tłumaczył.

Nie szczędził przy tym krytyki wobec środowisk, które podważają bohaterstwo żołnierzy wyklętych.

- Musimy mieć świadomość, iż 45 lat sowieckiej propagandy wciąż jest z nami. Są też tacy - i są jednymi z najważniejszych urzędników w państwie - którzy jeszcze dziś mówią, iż ofiarom żołnierzy wyklętych, bo tak ich nazywają, należy wypłacić odszkodowania. Są tacy, którzy pogardzają pamięcią o naszych bohaterach. Musimy mówić jasno - tu jest Polska. Polska silna, ambitna i bez kompleksów, która potrzebuje dziś bohaterów, którzy nigdy nie ugięli się ani niemieckiej potędze, ani sowieckiej zdradzie - dodał.

Swoje przemówienie zakończył słowami: "Cześć i chwała bohaterom. Precz z komuną".

Idź do oryginalnego materiału