W przedmowie do "Pożegnania jesieni" stoi jak wół: "Babranie się w autorze a propos jego utworu jest niedyskretne, niestosowne, niedżentelmeńskie" – a jednak pisać o twórczości Witkacego, pomijając jego samego wydaje się być rzeczą niepoprawną...
W przedmowie do "Pożegnania jesieni" stoi jak wół: "Babranie się w autorze a propos jego utworu jest niedyskretne, niestosowne, niedżentelmeńskie" – a jednak pisać o twórczości Witkacego, pomijając jego samego wydaje się być rzeczą niepoprawną...