Potężna awaria w Rosji, skarżą się na straty. "Rozległe i bardzo poważne"

polsatnews.pl 2 godzin temu

Mieszkańcy rosyjskiego Biełgorodu pozbawieni są ogrzewania i ciepłej wody. Gubernator regionu Wiaczesław Gładkow w najnowszym komunikacie przekazał, iż taka sytuacja utrzyma się do końca sezonu grzewczego. Lokalne władze zapowiadają również przerwy w dostawie prądu. "Szkody spowodowane ostrzałem Ukrainy są rozległe i bardzo poważne" - twierdzi Gładkow.

Russian Defense Ministry Press Service/Alexander Zemlianichenko/AP
Gubernator obwodu biełgorodzkiego wydał nowy komunikat w związku z potężną awarią

Gubernator obwodu biełgorodzkiego przekazał, iż "po szczegółowej analizie niedawnych uszkodzeń obiektów energetycznych" budynki w Biełgorodzie podłączone do centralnego systemu ogrzewania "nie będą miały dostępu do ciepłej wody do końca sezonu grzewczego". Ukraińskie media podkreślają, iż ataki Ukraińców na przygraniczne rejony Rosji są odwetem za "terror energetyczny" państwa agresora. Rosyjskie uderzenia w ukraińską infrastrukturę pozbawiły ogrzewania m.in. tysiące mieszkańców Kijowa.

Rosja: Ukraina sparaliżowała Biełgorod. W mieście nie ma ciepłej wody

Wiaczesław Gładkow twierdzi jednocześnie, iż ogólne dostawy wody, odprowadzanie kanalizacji, doprowadzanie gazu, ciepła i energii elektrycznej "odbywa się dzięki stałych lub rezerwowych źródeł energii".

"Niestety szkody spowodowane ostrzałem Sił Zbrojnych Ukrainy są rozległe i bardzo poważne" - oznajmił rosyjski urzędnik we wpisie na Telegramie.

ZOBACZ: Rosja grozi państwu NATO. "Podejmiemy wszelkie niezbędne środki"

Zapowiedział również, iż do niedzieli "możliwe są tymczasowe przerwy w dostawie prądu". "Proszę o zrozumienie w tej sprawie. Bez tego procesu przywrócenie dostaw prądu jest niemożliwe" - stwierdził.

W komunikacie sprzed kilku dni Gładkow przekazał, iż po ukraińskich ostrzałach nie udało się przywrócić ogrzewania i dostaw energii elektrycznej do setek domów w Biełgorodzie. Z powodu trudnej sytuacji władze zarządziły ewakuację dzieci w wieku szkolnym, miasto mogły również opuścić osoby starsze.

Uczniowie mają wrócić do szkół. Rosyjski urzędnik apeluje o naukę zdalną

W najnowszym komunikacie rosyjski gubernator ogłosił, iż szkoły i przedszkola wznowią pracę "w normalnym trybie". Zachęcał jednak, by rodzice składali wnioski o przeniesienie uczniów na naukę zdalną. Odniósł się również do apeli zaniepokojonych rodziców, którzy obawiają się, jak w "obecnych warunkach" dzieci będą zdawać państwowe egzaminy.

ZOBACZ: Śmierć Aleksieja Nawalnego. Nowe ustalenia brytyjskich śledczych

"Podjęliśmy decyzję o zwróceniu się do ministra edukacji z prośbą, aby w Biełgorodzie i części obwodu biełgorodzkiego podjęto taką samą decyzję dotyczącą zdawania egzaminów, jak w zeszłym roku. Przypominam, iż uczniowie klas dziewiątych nie zdawali wówczas egzaminów, a oceny były wystawiane na podstawie bieżących wyników w nauce. W przypadku uczniów klas jedenastych egzaminy odbywały się w formacie wybranym przez samych absolwentów. Mogą oni zaliczyć egzaminy na podstawie bieżących wyników w nauce i otrzymać oceny lub zdać egzaminy w formacie przewidzianym przez ustawodawstwo" - przekazał Gładkow.

W poprzednim komunikacie urzędnik podawał, iż po ukraińskich atakach oraz z powodu silnych mrozów system grzewczy w 455 budynkach mieszkalnych został osuszony. Bez ogrzewania było także 25 przedszkoli, 17 szkół, dziewięć przychodni i cztery uczelnie wyższe. Gładkow obiecywał, iż po opróżnieniu instalacji z wody i "w miarę postępu prac remontowych" do budynków w mieście wróci ciepło. "Jeśli tego nie zrobimy, straty i szkody będą katastrofalne dla wszystkich mieszkańca" - ostrzegał.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Wyjątkowa trasa otwarta. Tutaj przeprawa odbywa się samochodem
Idź do oryginalnego materiału