Pociski Tomahawk nie trafią do Niemiec

bejsment.com 2 godzin temu

Szef Pentagonu Pete Hegseth

Administracja USA rozważa rezygnację ze sprzedaży Niemcom pocisków manewrujących Tomahawk. Jak informuje portal Politico, powodem są zarówno obawy przed reakcją Rosji, jak i kurczące się zapasy amerykańskiego uzbrojenia.

Według źródeł cytowanych przez portal, w Waszyngtonie pojawiają się głosy, iż rozmieszczenie Tomahawków w Niemczech mogłoby zostać odebrane przez Moskwę jako krok eskalacyjny. Amerykańscy urzędnicy obawiają się, iż mogłoby to sprowokować nieprzewidywalną odpowiedź Kremla.

Ewentualne wycofanie się z transakcji oznaczałoby zerwanie ustaleń zawartych jeszcze za prezydentury Joe Bidena. Dla Berlina byłby to poważny problem, ponieważ niemieckie władze od miesięcy podkreślają potrzebę wzmocnienia zdolności obronnych kraju.

Politico ocenia, iż sprawa wpisuje się w szerszą debatę o przyszłym zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych w Europie i NATO. Wśród analizowanych scenariuszy pojawiają się również informacje o możliwym ograniczeniu amerykańskiej obecności wojskowej na kontynencie.

Pociski Tomahawk

Drugim ważnym powodem są malejące zapasy pocisków. Według szacunków amerykańskiego think tanku CSIS podczas wojny z Iranem siły USA miały wykorzystać ponad tysiąc pocisków Tomahawk. Odbudowa arsenału do poziomu sprzed konfliktu może potrwać choćby do końca lat 30.

Szef Pentagonu Pete Hegseth przyznał niedawno przed Kongresem, iż uzupełnienie zużytej amunicji będzie wymagało miesięcy, a w niektórych przypadkach choćby lat.

Sceptycznie do całej sprawy odniósł się również kanclerz Niemiec Friedrich Merz. W ubiegłym miesiącu stwierdził, iż nie spodziewa się rozmieszczenia Tomahawków w Niemczech, ponieważ Stany Zjednoczone same dysponują w tej chwili zbyt ograniczonymi zapasami tych pocisków.

Pentagon nie odpowiedział dotąd na pytania dotyczące przyszłości dostaw Tomahawków dla Niemiec.

Idź do oryginalnego materiału