Nasza interaktywna mapa wiadomości: https://www.rfunews.com/map
Subskrybuj, aby odblokować pełny dostęp do mapy + ekskluzywne analizy strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Dziś pojawiły się niepokojące wieści z państw bałtyckich.
Federacja Rosyjska oskarżyła państwa bałtyckie o udział w ukraińskich atakach dronami na terytorium Rosji. W szokującym oświadczeniu Rosja otwarcie wskazała wszystkie kraje bałtyckie jako swoje kolejne legalne cele. Ostatnio Rosja stwierdziła na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, iż Ukraina zaczęła wykorzystywać terytorium państw bałtyckich jako bazę do ataków na Rosję. Według ich twierdzeń, Kijów korzysta z korytarzy powietrznych nad krajami bałtyckimi, a także zamierza bezpośrednio wypuszczać drony z ich terytorium. Rosja wykorzystuje tę narrację, by przedstawić kraje bałtyckie jako uczestników wojny i jako sfabrykowany pretekst do dalszej eskalacji. Rosja twierdzi również, iż personel ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych został już rozmieszczony na Łotwie i stacjonuje w łotewskich bazach wojskowych w Adazi, Seliji, Lielvarde, Dyneburgu i Jekabpils.
W ten sposób Rosja celowo czyni z nich rozpoznawalne cele wojskowe i przygotowuje informacyjne uzasadnienie dla przyszłych gróźb, ostrzegając, iż w takich okolicznościach odwetowy atak byłby nieunikniony. Dodatkowo, Rosjanie zaostrzyli swoje groźby, twierdząc, iż znają współrzędne centrum decyzyjnego na Łotwie i iż członkostwo w NATO nie zapewni mu ochrony. Rosyjskie groźby pojawiły się po kilku przypadkach od marca, kiedy to ukraińskie drony wojskowe zabłądziły w przestrzeń powietrzną NATO nad Finlandią i krajami bałtyckimi. W rzeczywistości drony te zostały przekierowane przez rosyjskie środki walki elektronicznej, które zakłóciły ich systemy nawigacyjne, zmuszając je do zmiany kursu z dala od Rosji. Wykorzystując te wydarzenia, Rosja próbuje wywołać rozłam między krajami bałtyckimi a Ukrainą, a jednocześnie używa ich jako pretekstu do oskarżania o umożliwianie ukraińskich ataków z ich terytorium. Analizując trasy lotu dronów, nagłe odchylenia w kierunku państw bałtyckich następują w trakcie lotu do Rosji, a nie w pobliżu punktów startowych, co podważa rosyjskie twierdzenia, iż drony pochodzą z państw bałtyckich.
Warto zauważyć, iż łotewskie siły zbrojne zgłosiły wielokrotne wtargnięcia dronów w łotewską przestrzeń powietrzną, z których co najmniej jedno miało miejsce z terytorium Rosji, a dwa potwierdzone przypadki zakończyły się rozbiciem dronów na terytorium Łotwy. W rezultacie minister obrony Łotwy podał się do dymisji, ponieważ systemy przeciwdronowe kraju nie zareagowały wystarczająco szybko, co pokazuje, iż państwa bałtyckie traktują teraz takie incydenty jako poważny problem bezpieczeństwa narodowego. Po tych wydarzeniach Rosja jeszcze bardziej zaostrzyła działania, gdy kolejny dron wleciał i później opuścił łotewską przestrzeń powietrzną. To skłoniło NATO do poderwania myśliwców, rozmieszczenia dodatkowych jednostek obrony powietrznej na wschodniej granicy Łotwy oraz wydania publicznego ostrzeżenia o zagrożeniu dronami dla mieszkańców, zalecając cywilom szukanie schronienia. niedługo potem wojskowy myśliwiec NATO w południowej Estonii zestrzelił drona, który po raz pierwszy naruszył jej przestrzeń powietrzną, co stanowiło przekroczenie istotnego progu eskalacji.
Minister obrony Hanno Pevkur stwierdził, iż najprawdopodobniej był to ukraiński dron lecący w kierunku celów w Rosji, co wpisuje się w rosyjski schemat przekierowywania nadlatujących ukraińskich dronów, by później wykorzystywać je do fabrykowania kłamstw i obwiniania państw bałtyckich. Pomimo tych incydentów i faktu, iż trasy lotu dronów można prześledzić, Rosja przez cały czas twierdzi, iż ukraińskie drony są wystrzeliwane z państw bałtyckich. Zarówno Ukraina, jak i Łotwa odrzuciły rosyjskie zarzuty wywiadu, jakoby Ryga pozwalała na starty ukraińskich dronów z terytorium Łotwy, choć Rosja wciąż forsuje to oskarżenie, by uzasadnić dalszą eskalację. W odpowiedzi na rosyjskie groźby państwa bałtyckie sygnalizują, iż każdy rosyjski atak na nie spotka się z ostrą odpowiedzią, w tym uderzeniami w rosyjską infrastrukturę wojskową w Kaliningradzie. Rosyjska enklawa nie ma lądowego połączenia z Rosją i może być zaopatrywana jedynie przez Morze Bałtyckie, które jest zdominowane przez NATO, co czyni Kaliningrad wyjątkowo podatnym na zagrożenia.
Źródło: Raporty z Ukrainy

![Na rowerach oddali hołd Niezłomnym! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/704947055_2201177880701756_472284427017532463_n.jpg)







