Flaga państwowa w Urzędzie Miejskim w Radomiu została opuszczona do połowy masztu, a wszystkie miejskie wydarzenia zaplanowane na najważniejszy weekend – odwołane.
„To wyraz hołdu, jaki w tych smutnych chwilach oddajemy pilotowi” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Radomia Radosław Witkowski. Wczorajszego wieczora w katastrofie lotniczej myśliwca F-16 zginął uznany i doświadczony pilot major Maciej „Slab” Krakowian.
– Wielka tragedia i łączymy się w bólu z rodziną i bliskimi pana majora. W imieniu swoim i wszystkich mieszkańców Radomia składam wyrazy współczucia dla rodziny, bliskich, ale także dla całego środowiska lotniczego, którego był bardzo istotną postacią – złożył kondolencje prezydent miasta.
„Słyszeliśmy potworny huk”
Do katastrofy myśliwca F-16 doszło wczoraj, w godzinach wieczornych, podczas prób do Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show, które w ten weekend miały odbyć się w Radomiu.
Na miejscu tragedii od wczoraj pracują śledczy we współpracy z żandarmerią wojskową.
Reporter Polskiego Radia RDC rozmawiał ze świadkami tego zdarzenia – pan Henryk, który przyjechał na pokazy z Rzeszowa powiedział nam, iż Zespół Tiger Demo Team, którego liderem był tragicznie zmarły pilot, ćwiczył przed pokazami symulację walki powietrznej.
– Przyleciały dwa Migi 29 i dwa F-y 16, symulowali walkę powietrzną. I Migi poszły do góry, no a jeden z F-ów schodził na dół – wspomina.
„Zobaczyliśmy czarny dym i słyszeliśmy potworny huk” – dodaje Pan Henryk.
– Ten huk był rozłożony, bo to nie było pionowe uderzenie punktowe, tylko on się ślizgnął po pasie, więc zarówno ten huk, jak i to wszystko się, iż tak powiem, rozkłada.
To już trzeci wypadek lotniczy, do którego doszło w czasie Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show w Radomiu.
W dwóch poprzednich –18 i 16 lat temu – zginęło czterech pilotów.