Noc pełna eksplozji. Potężny atak dronów uderzył w Rosję po zerwaniu zawieszenia broni

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Miniona noc przyniosła gwałtowne zaostrzenie sytuacji. Ukraina przeprowadziła jeden z największych od tygodni ataków dronowych na terytorium Rosji. Skala uderzenia była tak duża, iż rosyjskie władze mówią o setkach bezzałogowców pojawiających się nad wieloma regionami kraju.

Fot. Warszawa w Pigułce

Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony w ciągu kilku godzin – od późnego wieczora do rana – systemy obrony powietrznej miały zestrzelić aż 347 dronów. To jeden z najwyższych wyników od końca marca, kiedy raportowano jeszcze większą falę ataków.

Drony pojawiały się nad licznymi obszarami, w tym w rejonach przygranicznych, ale także bliżej centrum kraju. Wśród nich znalazł się również region moskiewski. Władze stolicy poinformowały, iż część maszyn próbowała zbliżyć się do miasta. W związku z zagrożeniem tymczasowo wstrzymano pracę niektórych lotnisk, w tym Wnukowa i Domodiedowa.

Atak nastąpił niedługo po ostrych oskarżeniach ze strony Kijowa. Prezydent Wołodymyr Zełenski zarzucił Rosji naruszenie wcześniejszych ustaleń dotyczących zawieszenia broni. Nocne działania mogą być więc bezpośrednią odpowiedzią na te wydarzenia.

Jednocześnie strona ukraińska przekazała, iż również Rosja prowadziła działania ofensywne. W kierunku Ukrainy miały zostać wysłane dziesiątki dronów. Większość z nich została przechwycona, jednak pojawiły się informacje o zniszczeniach i rannych, między innymi w rejonie Dniepru.

Sytuacja pokazuje, jak gwałtownie napięcie może przerodzić się w kolejną falę ataków. Wystarczy jeden impuls, by obie strony wróciły do intensywnych działań.

Na razie nic nie wskazuje na to, by konflikt miał wyhamować. Wręcz przeciwnie – ostatnie wydarzenia sugerują, iż może wejść w kolejny, bardziej niebezpieczny etap.

Idź do oryginalnego materiału