Niemcy oskarżają Ukrainę. W tle sprawa gazociągu Nord Stream

polsatnews.pl 1 godzina temu

Niemieccy prokuratorzy oskarżyli Ukraińca Serhija K. o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream. Twierdzą dodatkowo, iż operacja została zorganizowana "na zlecenie ukraińskich władz państwowych". Strona ukraińska stanowczo zaprzecza tym doniesieniom.

AP/Michael Sohn
Wysadzenie gazociągu Nord Stream. Cień podejrzeń pada na władze w Kijowie (zdj. ilustracyjne)

Sprawę opisał portal Politico, informując, iż niemiecka prokuratura federalna potwierdziła w czwartek, iż postawiła zarzuty obywatelowi Ukrainy w sprawie wysadzenia gazociągu Nord Stream. Chodzi o Serhija K., który został oskarżony o współudział w w przeprowadzeniu "ataku na obiekty cywilne", spowodowanie eksplozji, zniszczenie budynków i zakłócenie funkcjonowania infrastruktury publicznej.

ZOBACZ: Miał wysadzić Nord Stream 2. Nowe informacje o podejrzanym Ukraińcu

Niemieccy prokuratorzy twierdzą, iż w 2022 roku K., jako oficer ukraińskiej armii, wraz z innymi wojskowymi "działającymi w imieniu organów państwowych na Ukrainie" opracował plan zniszczenia gazociągów Nord Stream 1 i 2. Celem tych działań miało być trwałe wstrzymanie dostaw gazu z Rosji, aby w ten sposób uniemożliwić Moskwie wykorzystywania dochodów z energii do finansowania wojny w Ukrainie.

Wysadzenie gazociągu Nord Stream. Niemieccy prokuratorzy o roli władz Ukrainy

Prokuratorzy z Niemiec uważają, iż operacja została przygotowana "na zlecenie władz państwowych". W ich ocenie akcja mogła zostać zatwierdzona przez ówczesnego dowódcę ukraińskiej armii Walerija Załużnego, który zaprzecza jednak tym doniesieniom. Wszelkim próbom powiązania ukraińskiego rządu z sabotażem gazociągu sprzeciwia się także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Do eksplozji, które uszkodziły łączące Rosję z Niemcami gazociągi Nord Stream 1 i 2, doszło we wrześniu 2022 roku. Zdaniem śledczych Serhij K. miał dowodzić jachtem "Andromeda", z którego rzekomo rozpoczęto operację. Jak opisuje akt oskarżenia, Ukrainiec miał dostać się do Niemiec przez Polskę we wrześniu 2022 roku, posługując się sfałszowanym ukraińskim paszportem. Następnie przewiózł jachtem materiały wybuchowe w pobliże duńskiej wyspy Bornholm.

ZOBACZ: Podejrzany o wysadzenie Nord Stream trafi do Niemiec. Włoski sąd zdecydował

Na pokładzie statku znaleziono ślady materiałów wybuchowych HMX i RDX. Do aresztowania Ukraińca doszło w sierpniu 2025 roku we Włoszech. Trzy miesiące później mężczyzna został ekstradowany do Niemiec i od tamtej pory przebywa w areszcie tymczasowym w Hamburgu i zaprzecza stawianym mu zarzutom.

Idź do oryginalnego materiału