Nie ma innego wyjścia niż brać! – tak gen. bryg. prof. Stanisław Koziej odniósł się do środków, które mogą zostać przyznane Polsce w ramach programu SAFE. Gen. Koziej był gościem Jarosława Gugały w audycji „Teleobiektyw”.
W ramach unijnego programu SAFE, Polska może otrzymać 44 mln euro z unijnych środków na poprawę obronności.
Byłaby to pożyczka na 45 lat na ok. 3 proc.
W ocenie gen. Kozieja „to ogromna szansa dla polskiego przemysłu”.
– Nie tylko poprzez to, iż te pieniądze tam będą do niego kierowane, ale poprzez szansę kooperacji, współpracy z innymi przemysłami, nowoczesnymi przemysłami Europy. No bo nie jest tajemnicą, iż nasz przemysł jednak jest trochę zapóźniony, trochę zacofany w stosunku do innych nowoczesnych przemysłów i wyjść z tego dołka może tylko przez kooperację – powiedział.
Wydatkowane zgodnie z zasadami
Gen. Koziej zwrócił uwagę, iż wszystkie te pieniądze z Unii powinny być wydatkowane w odpowiedni sposób.
– Trzeba je wydawać zgodnie z prawem, przestrzegać prawa, zasad. jeżeli ktoś tak się boi tej warunkowości, to ja podejrzewam, iż boi się, bo chce to prawo łamać, gdyby miał taką możliwość kiedyś w przyszłości – wskazał.
Wczoraj Senat zgłosił poprawki do ustawy wdrażającej SAFE. Zapewniają m.in., iż pożyczki nie będą finansowane z budżetu MON, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków.
Ustawa wróci teraz do Sejmu.
Czytaj też:
„Jeżeli prezydent zawetuje ustawę o SAFE, będziemy szukać innej drogi”. Marszałek Sejmu w PR RDC











