Wojskowe śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze mogły zostać zakupione z funduszy SAFE, ale okazało się, iż pozycja Sił Powietrznych nie była wystarczająco silna. Priorytet mają – być może słusznie – maszyny szkolne wraz z nowym systemem szkolenia. Nie zmienia to jednak faktu, iż nowe maszyny dla ASAR (ang. Aeronautical Search and Rescue), czyli Służby Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego, są bardzo potrzebne. Nie tylko do ratowania pilotów nowoczesnych F-35 i AH-64E, ale na co dzień także do wsparcia systemu cywilnego, np. przy klęskach żywiołowych, akcjach poszukiwawczo-ratowniczych nad wodą i lądem czy choćby przewozie chorych do odpowiednich szpitali, a także jako wsparcie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i innych służb.