NA PRODUKCJĘ JEDNEGO GENERATORA TRZEBA CZEKAĆ choćby PÓŁ ROKU. NA POMOC NIE MOŻEMY CZEKAĆ DO ZIMY.
20 października z Mielca wyruszył do jednego z przyfrontowych regionów Ukrainy kolejny transport dużych mobilnych generatorów.
To nie są zwykłe urządzenia, które można postawić w garażu. To potężne instalacje zdolne zasilać duże obiekty – szkoły, szpitale i infrastrukturę krytyczną.
Jeden taki generator kosztuje od 700 tysięcy do miliona złotych. Jego produkcja trwa około sześciu miesięcy.
Transport został sfinansowany z darowizn przekazanych podczas poprzedniej edycji akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa”.
To konkretny dowód na to, iż Wasze wpłaty mają znaczenie.
Za każdą dostawą stoją miesiące przygotowań: zamówienie, produkcja, transport i organizacja przekazania sprzętu.
A potrzeby nie znikają.
Rosja przez cały czas atakuje ukraińską energetykę. Przed mieszkańcami Ukrainy kolejna zima, a dostęp do energii elektrycznej może decydować o funkcjonowaniu szpitali, szkół i całych społeczności.
Dlatego znów działamy. I dlatego prosimy Was o pomoc już teraz.
Nie musisz samodzielnie kupować generatora. Wystarczy, iż dołączysz do ludzi, którzy wspólnie mogą sfinansować kolejne urządzenia.
50, 100, 200 zł – każda wpłata ma znaczenie.
Wesprzyj „Ciepło z Polski dla Kijowa”. Link do zbiórki w pierwszym komentarzu.
#CiepłoZPolskiDlaKijowa


Żródło materiału: Fundacja Otwarty Dialog









