Polska przygotowuje się również na pesymistyczny rozwój wojny za wschodnią granicą. Marcin Kierwiński potwierdził w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, iż opracowano plany ewakuacyjne na wypadek rosyjskiego ataku. Krajowy Plan Ewakuacji został przyjęty w lipcu 2026 roku, ale samo przygotowanie dokumentu nie uruchamia wyjazdu mieszkańców – określa, jak państwo ma zorganizować pomoc, gdy pojawi się taka konieczność.
Ewakuacja ludności z Warszawy. | Grafika poglądowa stworzona przy pomocy AI.Kierwiński o czarnym scenariuszu dla Europy
Szef MSWiA wskazał, iż najbardziej niekorzystny wariant wiązałby się z porażką Ukrainy i możliwością dalszej rosyjskiej ekspansji. „Czarny scenariusz dla całej Europy jest taki, iż Ukraina przegrywa wojnę i ekspansja rosyjska może postępować dalej” – powiedział w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem. Jednocześnie wyraził nadzieję, iż do takiego rozwoju wydarzeń nie dojdzie, i podkreślił znaczenie wspierania Ukrainy. Mówiąc o planach ewakuacji, zaznaczył, iż powinny powstawać na poziomie każdej gminy, ale nie chciał zapewniać, iż wszystkie samorządy wykonały już swoje zadania. Skuteczność planowania powiązał z możliwościami całego systemu obronnego i reagowania kryzysowego.
Krajowy plan już istnieje. Jego szczegóły są niejawne
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa potwierdza, iż Krajowy Plan Ewakuacji przyjęto w lipcu 2026 roku. Dokument przygotowano we współpracy ze Sztabem Generalnym Wojska Polskiego, na podstawie planów wojewódzkich. Ma służyć ministrowi spraw wewnętrznych, który jest Szefem Obrony Cywilnej, do kierowania działaniami i koordynowania ich w skali państwa. Plan krajowy i plany wojewódzkie opracowuje się na trzy lata, z możliwością aktualizacji w każdym czasie stosownie do potrzeb. Sam Krajowy Plan Ewakuacji jest niejawny. Publicznie można natomiast sprawdzić przepisy określające odpowiedzialność władz oraz zasady organizowania pomocy mieszkańcom.
RCB wymienia wśród zagrożeń objętych planowaniem również katastrofy naturalne, awarie techniczne i inne sytuacje kryzysowe. Chodzi o przygotowanie współpracy pomiędzy województwami, a więc zarówno wyjazdu z obszaru zagrożonego, jak i przyjęcia ludzi w innym miejscu. Działania muszą odpowiadać rodzajowi i skali niebezpieczeństwa. Informacja o istnieniu planu nie wskazuje daty przyszłego ataku ani nie oznacza, iż wszyscy mieszkańcy Polski mają opuścić swoje domy. O uruchomieniu konkretnych działań decydują adekwatne organy na podstawie sytuacji.
Gmina, powiat i wojewoda mają różne zadania
Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast oraz starostowie przygotowują wkłady do planów wojewódzkich, a wojewodowie opracowują dokumenty dla swoich regionów. Jak wyjaśnia RCB, mają się w nich znaleźć szacunki liczby ewakuowanych, dostępne środki transportu, infrastruktura oraz miejsca zakwaterowania. Potrzebne są także punkty zbiórki, załadunku i przekazywania informacji oraz personel zabezpieczający cały proces. Dopiero na podstawie tych ustaleń powstaje plan krajowy. Organizacja ewakuacji wymaga więc ustalenia zarówno tego, kto przewiezie mieszkańców, jak i tego, kto przyjmie ich na miejscu.
Rozdzielenie zadań jest szczególnie ważne, gdy zagrożenie przekracza granice jednej gminy lub województwa. Region przyjmujący ludność musi znać swoje możliwości zakwaterowania i pomocy, a region ewakuowany wiedzieć, dokąd kierować transport. Samo podstawienie autobusów nie wystarczy, jeżeli po przyjeździe zabraknie miejsc pobytu. W przypadku Warszawy istotna jest kooperacja miasta z wojewodą mazowieckim i pozostałymi ogniwami systemu. Kierunek wyjazdu trzeba sprawdzać w aktualnych komunikatach, zamiast opierać się na dawnych informacjach o trasach.
Kto może zarządzić ewakuację w razie wojny?
Podstawę prawną stanowi ustawa z 5 grudnia 2024 roku o ochronie ludności i obronie cywilnej. Jej art. 122 przewiduje, iż w czasie stanu wojennego i w czasie wojny Szef Obrony Cywilnej może, na wniosek wojewody, zarządzić ewakuację mieszkańców wskazanego obszaru, w szczególności strefy bezpośrednich działań wojennych. W przypadkach niecierpiących zwłoki decyzję może podjąć wojewoda, informując o tym Szefa Obrony Cywilnej. Zakres ewakuacji zależy więc od obszaru zagrożenia. Sam fakt posiadania ogólnopolskiego planu nie jest decyzją o jednoczesnym wyjeździe wszystkich obywateli. Przy realizacji działań administracja i Siły Zbrojne mają ze sobą współpracować.
Pierwszeństwo dla osób wymagających szczególnej pomocy
Szczegółowe zasady określa rozporządzenie Rady Ministrów z 30 maja 2025 roku w sprawie ewakuacji ludności oraz zabezpieczenia mienia. Przewiduje ono ewakuowanie w pierwszej kolejności między innymi dzieci, kobiet ciężarnych, osób przebywających w szpitalach i całodobowych placówkach opieki oraz osób z niepełnosprawnościami. W miarę możliwości rodziny powinny podróżować wspólnie, podobnie jak osoby wymagające wsparcia ze swoimi opiekunami. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy ktoś nie może samodzielnie wejść do pojazdu lub potrzebuje ciągłej pomocy. Planowanie musi uwzględnić takie potrzeby, a nie opierać się na założeniu, iż każdy mieszkaniec ma samochód i może wyjechać bez wsparcia.
Przepisy uwzględniają również samoewakuację, czyli opuszczanie zagrożonego obszaru własnymi możliwościami. Taki ruch także wymaga koordynacji, aby cywile nie korzystali ze szlaków zarezerwowanych dla wojska, służb i ratowników. Własny samochód nie zwalnia z respektowania wskazanych tras oraz organizacji ruchu. Rozporządzenie przewiduje też bezpieczny powrót do miejsca zamieszkania jako element procesu ewakuacji. Nie oznacza to jednak gwarancji powrotu w konkretnym terminie. Możliwość ponownego zamieszkania w danym miejscu trzeba ocenić w zależności od warunków, w tym od tego, czy zagrożenie rzeczywiście ustąpiło.
Co z mieszkaniem i pozostawionym majątkiem?
Ochrona mienia jest częścią ustawowych przygotowań. Art. 39 ustawy wymaga wskazania sił i środków służących zabezpieczeniu ewakuacji oraz ochronie tego, co mieszkańcy pozostawią na zagrożonym obszarze. Z kolei art. 122 obejmuje przemieszczenie ludzi, przyjęcie ich w bezpiecznym miejscu oraz zabezpieczenie mienia i dóbr kultury. Są to zadania systemu ochrony ludności i obrony cywilnej. Przepisy nie gwarantują jednak indywidualnego pilnowania każdego mieszkania. Dla mieszkańca priorytetem pozostaje ochrona życia i wykonanie aktualnych poleceń dotyczących bezpieczeństwa.
Alarm może oznaczać konieczność schronienia się
W komunikatach służb trzeba zwracać uwagę na rodzaj wskazanego działania. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie wyjaśnia, iż po poleceniu udania się do miejsca schronienia należy kierować się do wskazanego obiektu, a po zarządzeniu ewakuacji postępować według przekazanych instrukcji. To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie podczas zagrożenia z powietrza. Rządowy poradnik zaleca wtedy dotarcie do miejsca schronienia, korzystanie ze schodów zamiast windy i unikanie pochopnego wychodzenia. Samodzielne ruszenie w długą podróż samochodem może nie odpowiadać poleceniom wydanym dla danego zagrożenia. Najpierw trzeba ustalić, czego dotyczy komunikat.
Skąd mieszkańcy otrzymają informacje?
Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” wskazuje strony rządowe, Alerty RCB, Regionalny System Ostrzegania i media jako kanały informacji. Po zarządzeniu ewakuacji należy wykonywać polecenia władz i służb, korzystać ze zorganizowanego transportu albo udać się do wyznaczonego miejsca. Osoby jadące samochodami nie powinny blokować dróg ewakuacyjnych. Przy opuszczaniu mieszkania, jeżeli jest to bezpieczne i możliwe, należy zabezpieczyć instalacje oraz źródła ognia. Poradnik przestrzega przed oddawaniem dokumentów osobom oferującym transport i zaleca przekazanie rodzinie danych pojazdu, z którego korzystamy.
Przygotowanie rodziny można zacząć bez czekania na kryzys
Domownicy powinni wiedzieć, gdzie spotkają się w razie rozdzielenia i co zrobią, gdy przestanie działać telefon. Oficjalne zalecenia obejmują ustalenie miejsc oraz terminów spotkań zarówno w okolicy, jak i poza miejscowością zamieszkania, a także regularne ćwiczenie i aktualizowanie rodzinnego planu. Warto zapisać kontakty również na papierze i omówić ustalenia z dziećmi w sposób dostosowany do ich wieku. Praktyczny przykład to sytuacja, w której rodzice są w pracy, a dzieci w szkole: wcześniejsze uzgodnienia ograniczają chaos, ale sposób odbioru dzieci trzeba dostosować do procedur placówki i aktualnych poleceń służb. Rodzinne miejsce spotkania powinno być osiągalne i bezpieczne w danych warunkach.
Druga część przygotowań to rzeczy potrzebne do szybkiego opuszczenia mieszkania. Poradnik zaleca spakowanie wody, żywności gotowej do spożycia, dokumentów, gotówki, osobistych leków, latarki, radia i naładowanego powerbanku, z uwzględnieniem potrzeb konkretnej osoby. Plecak powinien być możliwy do samodzielnego przeniesienia, dlatego warto wcześniej sprawdzić jego ciężar. Dokumentację medyczną dobrze jest trzymać w jednym miejscu i poinformować bliskich o chorobach oraz alergiach. Takie przygotowanie pomaga także wtedy, gdy przyczyną ewakuacji będzie pożar lub inna nagła sytuacja w najbliższym otoczeniu. Spakowany zestaw ma ułatwić działanie, gdy czas na zebranie rzeczy będzie ograniczony.
Osobnego ustalenia wymaga pomoc seniorowi, osobie chorej albo mającej trudności z poruszaniem się. Najbliżsi powinni wcześniej omówić z nią sposób działania, przygotować potrzebne leki i urządzenia wspomagające oraz ustalić, kto może pomóc przy wyjściu. W razie nagłego zagrożenia trzeba przekazać służbom informację o osobie wymagającej szczególnego wsparcia podczas ewakuacji. Urząd miasta lub gminy może udzielić informacji o lokalnych możliwościach pomocy. Dobrze, by ustalenia znała więcej niż jedna zaufana osoba, ponieważ w chwili kryzysu główny opiekun może przebywać poza domem. Wcześniejsza rozmowa i przygotowanie podstawowych rzeczy ułatwiają służbom zorganizowanie odpowiedniego wsparcia.













