Miliardy ze sprzedaży klubu Chelsea. Zełenski naciskał na rząd w Londynie

polsatnews.pl 1 godzina temu

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski "naciskał" brytyjskiego premiera Keira Starmera, żeby środki rosyjskiego miliardera Romana Abramowicza ze sprzedaży klubu piłkarskiego Chelsea mogły zostać przeznaczone na systemy obrony powietrznej. Pierwotnie pieniądze miały zostać przekazane na pomoc humanitarną.

PAP/EPA/NEIL HALL
Zełenski rozmawiał ze Starmerem o pomocy w "zamknięciu nieba" nad Ukrainą

"The Guardian" poinformował, iż prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Londynie rozmawiał z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem o pieniądzach ze sprzedaży klubu Chelsea, która należała do rosyjskiego miliardera Romana Abramowicza. Zgodnie z początkowymi ustaleniami 2,4 mld funtów miało trafić do Kijowa na finansowanie pomocy humanitarnej.

Sprzedaż Chelsea. Wołodymyr Zełenski naciskał ws. pieniędzy na Keira Starmera

Teraz brytyjski dziennik przekazał, że Zełenski "naciskał na Starmera w sprawie funduszy". Chciałby bowiem, aby pieniądze zostały przeznaczone na obronę powietrzną, żeby powstrzymywać rosyjskie ataki wymierzone m.in. w infrastrukturę krytyczną oraz cele cywilne.

- Premier powiedział mi, iż robi wszystko, co może i wiem, iż nasze zespoły dyplomatyczne o tym rozmawiają - przekazał Zełenski. Zaznaczył, iż Ukraina potrzebuje wzmocnienia bezpieczeństwa i przez inicjatywę PURL stara się pozyskać amerykańskie pociski do systemów obrony powietrznej.

ZOBACZ: Rosja odpowiada Zełenskiemu i oskarża Ukrainę. Wstrzymali pociągi na Krymie

- Są bardzo drogie, a oczywiście te pieniądze mogą pomóc (...). Rosja rozpoczęła tę wojnę. Dlaczego nie użyć rosyjskich pieniędzy? - pytał.

Przywódca Ukrainy w niedzielę przyleciał do Zjednoczonego Królestwa na spotkanie z brytyjskim premierem Keirem Starmerem, niemieckim kanclerzem Friedrichem Merzem i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Roman Abramowicz w Kijowie. Przysłał go Putin

Sam Abramowicz pojawił się w Kijowie, co potwierdził Zełenski w poniedziałkowej rozmowie ze Sky News. - "Mam dla ciebie bezpośrednią wiadomość i chcę otrzymać wiadomość od ciebie i przekazać ją Putinowi". Powiedział też, iż musi się to odbyć w ciszy, bez informowania opinii publicznej - to słowa, które miał usłyszeć ukraiński prezydent od rosyjskiego oligarchy.

Miliarder miał przekazać Ukraińcom, iż Rosja chce zrozumieć, czego oczekuje Kijów. Zełenski podkreślił, iż poinformował Abramowicza, iż musi dojść do zawieszenia broni, a oddanie Donbasu Rosji nie wchodzi w grę. - To była kluczowa wiadomość. Powiedziałem, iż nie odejdziemy, nie damy im takiego zwycięstwa - wyjaśnił .

ZOBACZ: Zełenski bez Orderu Orła Białego? Tajemniczy komunikat po zebraniu kapituły

Podkreślił, iż przekazał też, iż jest gotów spotkać się z rosyjskim przywódcą w każdym formacie: dwustronnym, przy udziale Amerykanów, a najlepiej USA i Europy. - Zawsze próbowałem zaangażować Europę, tak bardzo, jak to możliwe - podkreślił.

Informatorzy dziennika "Financial Times", który napisał o sprawie jako pierwszy, mówią, iż od początku pełnoskalowej inwazji oligarcha próbuje odgrywać rolę mediatora, choć po zaangażowaniu USA w negocjacje jego rola miała się zmniejszyć. Do spotkania w Kijowie miało dojść w zeszłym miesiącu.

Zełenski dodał, iż podczas rozmowy miał przekazać, iż warunek wstępny zawarcia porozumienia to zawieszenie broni. - Z naszej strony to największy kompromis - podkreślił.

Abramowicz, rosyjski miliarder i oligarcha, który majątek zbudował działając w rosyjskim sektorze surowcowym. Przez 19 lat był właścicielem londyńskiej drużyny piłkarskiej Chelsea, a jego pieniądze przyczyniły się do "złotego okresu" w historii klubu. Po inwazji Rosji na Ukrainę został objęty brytyjskimi i unijnymi sankcjami, a Londyn zmusił go do sprzedania Chelsea.

Idź do oryginalnego materiału