Miażdżąca kontrola SOP: Czterej dyrektorzy i zastępca tracą stanowiska

upday.com 5 godzin temu
Zlecony w SOP audyt zwłaszcza w sprawach kadrowych jest miażdżący, a decyzje kadrowe które właśnie zapadają są wynikiem kontroli - poinformowała PAP rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, odnosząc się do informacji o odwołaniu czterech dyrektorów i jednego zastępcy w SOP. Dodała, iż na tym nie koniec. PAP

Czterech dyrektorów i jeden zastępca w Służbie Ochrony Państwa zostali odwołani. To wynik kontroli, którą rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka nazwała "miażdżącą" w rozmowie z PAP. Więcej zmian kadrowych jest już przygotowanych.

Decyzję o odwołaniach podjął płk Tomasz Jackowicz, pełniący obowiązki komendanta Służby Ochrony Państwa. Objął te funkcje po zawieszeniu gen. bryg. Radosława Jaworskiego. Przeciwko Jaworskiemu szef MSWiA Marcin Kierwiński wszczął 20 stycznia postępowanie dyscyplinarne.

Gałecka powiedziała PAP, iż audyt «zwłaszcza w sprawach kadrowych jest miażdżący, a decyzje kadrowe, które właśnie zapadają są wynikiem kontroli». Dodała: «Tak jak zapowiedział minister Kierwiński, każdą nieprawidłowość będziemy wypalać gorącym żelazem, na tym nie koniec, są już przygotowane kolejne odwołania».

Kierwiński: Służba zmierzała w złym kierunku

Szef MSWiA Marcin Kierwiński wyjaśnił we wtorek w TVN24, iż «służba zmierzała w złym kierunku». Podkreślił, iż «wiele decyzji, które podejmowali, nie było decyzjami adekwatnymi». Zapowiedział, iż nowy komendant zbada «każdemu aspektowi polityki kadrowej».

Gen. bryg. Radosław Jaworski został powołany na stanowisko komendanta Służby Ochrony Państwa za rządów Zjednoczonej Prawicy. Kontrola finansowa i kadrowa wykazała "skalę nieprawidłowości", co doprowadziło do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.

Prezydent nie zgodził się na odwołanie

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker napisał na platformie X: «W tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda prezydenta. Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji».

Szefernaker dodał: «W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie min. M. Kierwiński». Zawieszenie komendanta nie wymaga zgody prezydenta, w przeciwieństwie do pełnego odwołania z funkcji.

Tło: kradzież samochodu premiera

We wrześniu ubiegłego roku spod domu premiera Donalda Tuska w Sopocie skradziono Lexusa należącego do rodziny szefa rządu. Ten incydent doprowadził do wcześniejszych zmian kadrowych w Służbie Ochrony Państwa.

Odwołani zostali wówczas dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera. Od października ubiegłego roku trwa postępowanie wyjaśniające wobec funkcjonariusza niezajmującego stanowiska kierowniczego. Został on zawieszony za «naruszenie etyki funkcjonariusza SOP».

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału