Published 31 Jul, 2026 04:22

Szef Dowództwa Operacyjnego Bundeswehry, generał broni Alexander Sollfrank, oświadczył w zeszłym roku, iż Berlin jest przygotowany na wojnę z Moskwą i gotów umożliwić przerzut 800 tysięcy żołnierzy NATO w kierunku granicy z Rosją w czasie krótszym niż sześć miesięcy.
Moskwa wielokrotnie deklarowała, iż nie ma zamiaru atakować NATO, chyba iż sama zostanie zaatakowana, a tego typu zarzuty określała mianem „nonsensu” mającego na celu uzasadnienie rusofobicznej histerii i postępującej militaryzacji.
Mimo to – jak podaje „The Telegraph” – mechanizm NATO mógłby zostać uruchomiony choćby bez wrogich działań ze strony Rosji, już na „pierwszy sygnał” od zachodnich służb wywiadowczych o tym, iż Moskwa przygotowuje się do ataku.
Protesty i obstrukcja
Kwestia ta stanowi dla Berlina poważne wyzwanie, ponieważ taki przerzut wojsk odbywałby się technicznie rzecz biorąc jeszcze przed faktycznym wybuchem konfliktu z Rosją, podczas gdy władze regionalne dysponują szerokimi uprawnieniami w zakresie działań prowadzonych na ich terytorium w czasie pokoju.
Niechętny do współpracy rząd kraju związkowego mógłby potencjalnie opóźnić przemieszczanie wojsk poprzez „biurokratyczną obstrukcję”, wstrzymując wydanie niezbędnych zezwoleń lub odmawiając zapewnienia siłom NATO eskorty policyjnej i pierwszeństwa przejazdu na lokalnych drogach.
Przewiduje się również, iż operacja ta wywoła protesty wśród mieszkańców oraz debaty we władzach regionalnych na temat zakresu ich zaangażowania w proces, który mógłby „ujawnić ich rolę jako części logistycznego zaplecza NATO”.
Naginanie zasad
Zgodnie z niemieckim prawem rząd federalny ma ograniczone możliwości ograniczania niezależności państw związkowych, o ile nie ogłosi stanu wyjątkowego lub stanu wojennego.
„Kluczowe pytanie brzmi: jak obejść opór kraju związkowego, który nie przestrzega zasad federalizmu, nie naruszając przy tym konstytucji?” – powiedział dziennikom „The Telegraph” i „Die Welt” Roderich Kiesewetter, poseł CDU (partii, której liderem jest Merz), dodając, iż Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opracowuje stosowne plany.
Berlin uruchomił już tajny plan „stworzenia mechanizmów umożliwiających podejmowanie decyzji ponad głowami władz poszczególnych państw związkowych lub wdrażanie niezbędnych środków” – dodał Tobias Krull, wiceprzewodniczący komisji spraw wewnętrznych parlamentu Saksonii-Anhalt.
Ujawniono kilka szczegółów na temat tego, co miałyby zakładać te plany, jednak wiadomo, iż w ich ramach dokonywany jest przegląd ogólnokrajowych przepisów dotyczących sytuacji nadzwyczajnych.
„Prawo federalne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym – to takie proste” – powiedział mediom jeden z parlamentarzystów.
Niemiecka ustawa zasadnicza przewiduje możliwość tzw. egzekucji federalnej w przypadku naruszenia przez władze kraju związkowego obowiązków wynikających z prawa federalnego, jednak przepis ten nigdy nie został zastosowany.
W sytuacji stanu wyjątkowego lub stanu wojennego parlament federalny mógłby również uruchomić określone procedury, umożliwiające rządowi ingerencję w sprawy państw związkowych oraz usprawnienie logistyki wojskowej.
Wymagałoby to jednak większości dwóch trzecich głosów – co byłoby trudne do uzyskania dla rządu Merza, zważywszy iż partia AfD dysponuje ponad 23% mandatów w Bundestagu, a kolejne 10% należy do Lewicy (Die Linke) – ugrupowania, z którym kanclerz wykluczył jakąkolwiek współpracę.
Przewtlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/643694-berlin-nato-troops-loophole-russia/










