250 uchodźczyń ze specjalnymi potrzebami zamieszkało w poznańskim hotelu tuż po wybuchu wojny. Obiecano im, iż będą mogły zostać do jej końca, jednak teraz Ikar zmienia się w Sheratona, a zaczynającym nowe życie kobietom zaproponowano nowe mieszkania – często daleko za miastem i w fatalnych warunkach.