Przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej nie wpuszczono na obchody 86. rocznicy pierwszej deportacji Polaków do obozu w Auschwitz. Muzeum uzasadniło decyzję wcześniejszymi skandalicznymi wypowiedziami i publicznym negowaniem istnienia komór gazowych przez członków tego ugrupowania. Delegacji, która nie została wpuszczona na obchody, przewodniczył poseł Roman Fritz.
Ludzie Brauna nie wpuszczeni na obchody pamięci do Auschwitz. Komunikat muzeum

Muzeum Auschwitz w komunikacie poinformowało, iż podjęło decyzję o niewpuszczeniu na teren przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej w dniu obchodów 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do niemieckiego nazistowskiego obozu w Oświęcimiu. Politycy próbowali wejść do muzeum jako delegacja partyjna.
"Decyzja ta wynika z faktu, iż w ostatnim czasie członkowie tej formacji wielokrotnie publicznie głosili tezy negujące istnienie komór gazowych, które wykorzystywano w obozie do mordowania ludzi. Nikt z nich nie odwołał swoich słów, ani za nie publicznie nie przeprosił" - czytamy w oświadczeniu instytucji na platformie X.
Muzeum podkreśliło przy tym, iż tezy wygłaszane przez polityków partii "szczególnie poruszyły środowisko Ocalałych". Jak poinformowano, swoje oburzenie i niepokój przekazywali oni dyrekcji instytucji.
Muzeum zaznaczyło, iż negowanie istnienia komór gazowych to "haniebne uderzenie w pamięć o wszystkich ofiarach: Żydach, Polakach, Romach, czy jeńcach sowieckich".
Muzeum w Oświęcimiu wydało oświadczenie. Chodzi o polityków partii Brauna
"To także policzek wymierzony zarówno w tych więźniów, którzy ryzykowali życiem, by dokumentować i przekazywać prawdę o niemieckich zbrodniach, jak i w Ocalałych, którzy do dziś noszą w sobie traumę swoich osobistych losów" - napisano w oświadczeniu.
Podkreślono, iż miejsce pamięci "nie może być przestrzenią wykorzystywaną przez osoby i środowiska relatywizujące, fałszujące lub negujące fakty dotyczące zbrodni popełnionych w obozie Auschwitz". Ponadto zaznaczono, iż teren muzeum nie jest też "przestrzenią na partyjny wiec".
ZOBACZ: "Jest problem". Prezydent Karol Nawrocki o antypolskiej narracji w rządzie
"Nie pozwolimy, by negacjonizm zapanował w dni rocznicowych obchodów, zwłaszcza, iż ich głównymi uczestnikami byli ostatni Ocalali" - zakończono.
Momentem kulminacyjnym obchodów, które miały miejsce w niedzielę na terenie muzeum w Oświęcimiu, była ceremonia przed blokiem 11 w byłym obozie Auschwitz I. W trakcie obchodów złożono znicze i kwiaty przed Ścianą Straceń.
W pierwszym transporcie, który przybył z Tarnowa, do obozu trafiło 728 polskich więźniów politycznych. Wojnę przeżyło 239 z nich.
Ludzie Brauna nie wpuszczeni na obchody pamięci do Auschwitz. Komunikat muzeum
Skandaliczna wypowiedź, m.in. o której w oświadczeniu przypomniało muzeum, padła z ust Grzegorza Brauna w wywiadzie radiowym w lipcu 2025 roku. Muzeum pozwało polityka w tej sprawie. Następnie na mocy prawomocnego postanowienia Braun otrzymał zakaz publicznego rozpowszechniania ustnie i pisemnie informacji godzących w dobre imię i wizerunek Muzeum - informowano 10 czerwca.
Czynności wyjaśniające w związku z kwestionowaniem zbrodni przez Grzegorza Brauna wszczęła także warszawska prokuratura.
Do decyzji muzeum odniosły się też władze partyjne Konfederacji Korony Polskiej, które opublikowały oświadczenie. Całe zdarzenie określiły w nim mianem "kolejnego antypolskiego skandalu" na terenie muzeum w Oświęcimiu. Ponadto podkreśliły, iż decyzja budzi ich "najwyższe oburzenie".
Z wpisu Konfederacji Korony Polskiej wynika, iż delegacji, która nie została wpuszczona na obchody, przewodniczył poseł Roman Fritz.










