Prawie 3 miliony złotych udało się zebrać do tej pory w archidiecezji krakowskiej na wsparcie dla Ukrainy. Składka odbyła się w niedzielę w parafiach całej archidiecezji, wpłaty ciągle wpływają na konto internetowe. W środę z punktu Caritas w Brzegach wyruszył trzeci transport pomocy do Kijowa.
Za wschodnią granicę wysłane zostały przede wszystkim generatory prądu, nagrzewnice i artykuły spożywcze.
Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś na briefingu prasowym towarzyszącym transportowi podziękował wszystkim, którzy odpowiedzieli na jego apel o pomoc dla Kijowa. Jak poinformował, przed niedzielną składką w kościołach archidiecezji, na konto krakowskiej Caritas wpłynęło na ten cel 1,3 mln zł. Dzięki hojności prywatnych ofiarodawców można było wysłać już dwa transporty z pomocą na Ukrainę.
Obecnie na koncie zbiórki jest już prawie 3 mln zł, a wpłaty ze składek w parafii będą wpływać do końca tygodnia. Wówczas zostaną przygotowane kolejne transporty ze wsparciem do naszych wschodnich sąsiadów.
Dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Ślusarczyk podkreślił, iż wszystko, co jest wysyłane z Krakowa do Kijowa, jest odpowiedzią na zapotrzebowanie, które zgłaszają Ukraińcy. W poprzednim transporcie krakowska Caritas wysłała ponad 160 agregatów, 900 nagrzewnic i artykuły spożywcze. Były to głównie małe i średnie agregaty do wykorzystania w mniejszych budynkach i w prywatnych mieszkaniach. W środowym transporcie wysłano większe. Będą wykorzystane w Kijowie zgodnie z zapotrzebowaniem Kościoła grekokatolickiego, rzymskokatolickiego. Księża w Ukrainie współpracują również z administratorami poszczególnych dzielnic Kijowa, którzy na bieżąco przekazują informację o potrzebach mieszkańców.
Dyrektor krakowskiej Caritas poinformował również, iż jeden z tirów, wyjeżdżających w środę do Kijowa, trafi do wspólnoty grekokatolików, którzy przygotowują gorące posiłki dla mieszkańców stolicy, dlatego oprócz generatorów i nagrzewnic wysyłane w tym transporcie są boksy do przenoszenia żywności, utrzymujące temperaturę. Drugim tirem pojechali bracia albertyni, którzy z kolei do parafii rzymskokatolickiej zawiozą 10 mniejszych agregatów, 20 nagrzewnic oraz artykuły spożywcze przeznaczone do punktów w różnych miejscach Kijowa i okolic.
Konsul generalny Ukrainy w Krakowie Wiaczesław Wojnarowski dziękując za pomoc, która „ratuje ludzkie istnienie” zaznaczył, iż sytuacja w Ukrainie jest krytyczna ze względu na „barbarzyńskie ostrzały” Rosji.
Jak mówił, ubiegłej nocy wystrzelono ponad 70 rakiet i powyżej 500 dronów, które niszczą głównie systemy energetyczne, żeby „wymordować nie tylko siły zbrojne, ale również i ludność cywilną”. Dlatego – jak zaznaczył – agregaty „ratują ludzkie istnienia”, szczególnie ratują dzieci, osoby starsze, osoby niepełnosprawne.
– Ukraińcy nie boją się walczyć za swoją suwerenność, ale też w obronie całej Europy, a Polacy nie boją się pomagać – podkreślił konsul.
Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś w opublikowanym 24 stycznia liście do wiernych przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem, w której arcybiskup kijowsko-halicki Światosław Szewczuk napisał, iż „przeżyli kolejną piekielną noc, w Kijowie jest minus 10 stopni, najbardziej ucierpiał Lewy Brzeg… Walka o życie, ciepło i światło trwa”.
„Nie możemy pozostać obojętni” – podkreślił metropolita krakowski, ogłaszając decyzję o przeznaczeniu całej zbiórki z tacy z 1 lutego na pomoc dla Kijowa. Jak zapowiedział, w niedzielę 8 lutego wierni zostaną poinformowani o wysokości zebranych środków i o zakupionym sprzęcie.(PAP)









