Komisja Europejska zaproponowała Ukrainie wysłanie delegacji w celu inspekcji uszkodzonego rurociągu "Przyjaźń" - poinformowała w czwartek rzeczniczka KE ds. energii Anna-Kaisa Itkonen. Nie skomentowała delegacji wysłanej w tym celu przez Węgry i Słowację. Napięcia między państwami powstały z podejrzeń Budapesztu o celowy brak napraw rurociągu i wstrzymania dostaw rosyjskiej ropy.
Konflikt Ukrainy i Węgier. KE chce inspekcji rurociągu "Przyjaźń"

Komisja Europejska zaproponowała Ukrainie wysłanie delegacji, która miałaby skontrolować stan uszkodzonego w rosyjskim ataku rurociągu "Przyjaźń" - przekazała w czwartek rzeczniczka KE ds. energii Anna-Kaisa Itkonen.
Dodała, iż pozostaje w w ścisłym kontakcie z ukraińskimi władzami i czeka na ich odpowiedź ws. potencjalnej inspekcji. Nie podała jednak, kiedy misja miałaby się wybrać do Ukrainy ani kto miałby wejść w jej skład.
ZOBACZ: Orban zapowiada ruch ws. Ukrainy. "Nie będziemy się biernie przyglądać"
Rurociąg "Przyjaźń". KE chce przeprowadzić inspekcję w Ukrainie
Komisja nie chciała też skomentować delegacji wysłanej w celu skontrolowania "Przyjaźni" przez rządy Węgier i Słowacji, które wjechały na teren Ukrainy w środę. Rząd w Kijowie poinformował, iż nie uznaje tej wizyty za oficjalną, i nazwał jej członków "turystami", zapowiadając, iż nie zamierza organizować formalnego spotkania ze stroną węgierską.
Napięcie między państwami powstało z powodu uszkodzenia ropociągu 27 stycznia, w czasie - jak twierdzi strona ukraińska - rosyjskich ataków. W związku z tym wstrzymano dostawy rosyjskiej ropy naftowej na Węgry i Słowację. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w zeszłym tygodniu, iż przywrócenie funkcjonowania rurociągu może potrwać od czterech do sześciu tygodni. Zazanczył przy tym, iż uszkodzenia są poważne, a rurociąg może w każdej chwili zostać ponownie uszkodzony przez Rosję. Komisja Europejska zapowiedziała pomoc techniczną i finansową w celu jego naprawy.
ZOBACZ: Węgry wysłały do Ukrainy "misję rozpoznawczą". Kijów: nie ma oficjalnego statusu
Zdaniem władz w Budapeszcie i Bratysławie Kijów jednak umyślnie wstrzymuje prace i tym samym dostawy rosyjskich surowców. W odpowiedzi Budapeszt zapowiedział blokowanie pomocy finansowej oraz militarnej dla Ukrainy oraz sprzeciw wobec jej dołączenia do Unii Europejskiej. Do tej pory:
- Zablokowały unijną pożyczkę dla tego kraju w wysokości 90 mld euro na lata 2026 i 2027 oraz
- odmówiły przyjęcia 20. pakietu sankcji na Rosję, który miał być gotowy 24 lutego, w czwartą rocznicę rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę.
Węgry i Słowacja twierdzą również, iż posiadają zdjęcia satelitarne dowodzące, iż ropociąg nie został uszkodzony. Już wcześniej oznajmiły, iż chcą wysłać delegację i zażądały od Kijowa dostępu do rurociągu. Ukraińskie władze nie odpowiedziały na to żądanie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni












