Kartka z historii: 1 maja 1983 w Nowej Hucie – demonstracje, starcia z ZOMO i śmierć Ryszarda Smagura

krknews.pl 1 godzina temu

1 maja 1983 roku, wciąż w realiach stanu wojennego zawieszonego formalnie kilka miesięcy wcześniej, oficjalne obchody Święta Pracy w wielu miastach Polski przerodziły się w antykomunistyczne demonstracje. W kilku ośrodkach doszło do starć z siłami porządkowymi. Najtragiczniejsze wydarzenia rozegrały się w Krakowie, a dokładnie w Nowej Hucie.

Tego dnia, obok państwowych pochodów organizowanych przez władze PRL, środowiska opozycyjne – w tym działacze zdelegalizowanej „Solidarności” – podjęły próbę zamanifestowania sprzeciwu wobec systemu. Demonstracje miały często charakter spontaniczny, choć ich punktem wyjścia bywały msze święte odprawiane w intencji ojczyzny.

Nowa Huta: od manifestacji do starć

W Krakowie jednym z głównych miejsc wydarzeń była Nowa Huta. Po nabożeństwie w kościele Matki Bożej Królowej Polski, znanym jako Arka Pana, uczestnicy ruszyli w kierunku centrum dzielnicy. Demonstracja gwałtownie została uznana przez władze za nielegalną. Na ulice skierowano oddziały ZOMO, które przystąpiły do jej rozpraszania.

W kolejnych godzinach doszło do gwałtownych starć. Użyto środków przymusu bezpośredniego, w tym gazu łzawiącego oraz pocisków wystrzeliwanych z pistoletów sygnałowych. Walki objęły znaczną część Nowej Huty i trwały do późnych godzin popołudniowych.

Śmierć Ryszarda Smagura

W trakcie tych wydarzeń śmiertelnie ranny został 29-letni Ryszard Smagur, pracownik spółdzielni „Starodruk” i działacz „Solidarności”. Został trafiony w okolice szyi pociskiem z gazem łzawiącym wystrzelonym przez funkcjonariusza ZOMO. Mimo udzielonej pomocy medycznej zmarł w szpitalu.

Jego śmierć stała się jednym z najbardziej symbolicznych i tragicznych wydarzeń związanych z demonstracjami 1 maja 1983 roku. Była także kolejnym dowodem na eskalację przemocy wobec uczestników pokojowych manifestacji w okresie stanu wojennego i bezpośrednio po nim.

Protesty w całym kraju

Do podobnych wystąpień dochodziło również w innych miastach Polski, m.in. w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. W wielu przypadkach demonstracje były brutalnie tłumione przez milicję i oddziały ZOMO. Łącznie w wyniku zajść życie straciły co najmniej dwie osoby, a setki zostały zatrzymane lub ranne.

Wydarzenia z 1 maja 1983 roku pokazują, iż choćby w warunkach silnej kontroli państwa społeczeństwo nie rezygnowało z prób manifestowania sprzeciwu wobec władzy. Dla Krakowa i Nowej Huty pozostają one jednym z ważniejszych punktów odniesienia w najnowszej historii miasta.

Grzegorz Górski

Idź do oryginalnego materiału