Węgierski kandydat na ministra obrony Romulusz Ruszin-Szendi zapewnił, iż Budapeszt nie wyśle wojsk na Ukrainę i nie przywróci poboru. Podczas przesłuchania w parlamencie mówił też o odbudowie zaufania NATO do sił zbrojnych Węgier oraz o planach przeglądu kontraktów z poprzednich rządów.