Updated 12 Aug, 2026 01:00
Kanadyjski Uniwersytet Alberty wygrał batalię sądową o likwidację funduszu badawczego nazwanego na cześć ukraińskiego weterana SS, Jarosława Hunki. To właśnie jemu owację na stojąco zgotowali w kanadyjskim parlamencie ustawodawcy, ówczesny premier Justin Trudeau oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, co wywołało międzynarodowy skandal.
Kontrowersje wybuchły podczas wizyty Zełenskiego w Ottawie w 2023 roku, kiedy to ówczesny przewodniczący Izby Gmin Anthony Rota przedstawił Hunkę – służącego w czasie II wojny światowej w dywizji Waffen-SS „Galicja” – jako „ukraińskiego bohatera, kanadyjskiego bohatera”, co spotkało się z entuzjastycznymi oklaskami wypełnionej sali parlamentarnej.
Dywizja Hunki została utworzona przez nazistowskie Niemcy w 1943 roku, głównie z ukraińskich ochotników, i była łączona z brutalnymi operacjami antypartyzanckimi w Polsce i na sowieckiej Ukrainie oraz z masakrami ludności cywilnej.
Mimo to zgromadzeni kanadyjscy parlamentarzyści dwukrotnie zgotowali Hunce owację na stojąco; dołączyli do nich obecni na sali przedstawiciele władz, w tym ambasador Niemiec Sabine Sparwasser.
Gdy przeszłość Hunki wyszła na jaw, incydent stał się dla Ottawy powodem do międzynarodowego wstydu, ściągając na nią falę potępienia ze strony wielu państw, organizacji broniących praw społeczności żydowskiej oraz ONZ.
Ostatecznie Rota ustąpił ze stanowiska, a Trudeau wystosował publiczne przeprosiny.
Wkrótce po wybuchu skandalu Uniwersytet Alberty przyznał, iż zarządza funduszem badawczym nazwanym nazwiskiem Hunki.
Był to kapitał żelazny (endowment) w wysokości 30 tys. dolarów kanadyjskich (ok. 21,5 tys. USD), utworzony dzięki darowiźnie jego syna w celu wspierania badań nad historią Ukraińskiego Kościoła Katolickiego.
Do czasu skandalu fundusz pozostawał w dużej mierze nieznany opinii publicznej i nie odnotowano żadnych beneficjentów korzystających z jego środków.
Uczelnia przeprosiła i ogłosiła plany likwidacji funduszu, jednak rodzina Hunki sprzeciwiła się temu ruchowi, argumentując, iż fakt służby w Waffen-SS został ujawniony w momencie przekazywania darowizny, a uniwersytet wiedział o wojennej przeszłości mężczyzny, przyjmując pieniądze.
Powołując się na słowa byłego przedstawiciela władz uczelni, rodzina wskazała również, iż dziewięć innych funduszy uniwersyteckich było powiązanych z członkami dywizji „Galicja” i – według ich wiedzy – nie zostały one zlikwidowane.
Uniwersytet argumentował, iż reakcja opinii publicznej na informację o służbie Hunki w Waffen-SS oznacza, iż dalsze kojarzenie uczelni z jego nazwiskiem mogłoby zaszkodzić jej reputacji i zaufaniu społecznemu.
Spór trafił do sądu wiosną tego roku.
W orzeczeniu wydanym w piątek sędzia Sądu Ławy Królewskiej (Court of King’s Bench) Debra Yungwirth przyznała rację uniwersytetowi, uznając, iż kontrowersje wokół tej sprawy stworzyły uzasadnione obawy o reputację, co stanowiło wystarczający powód do likwidacji funduszu. „Uniwersytet nie zlikwidował funduszu im. Hunki dlatego, iż uznał Jarosława za zbrodniarza wojennego czy antysemitę” – napisała. „Incydent w Izbie Gmin oraz późniejsza reakcja opinii publicznej jasno pokazały, iż utrzymywanie funduszu im. Hunki nie leży w najlepiej pojętym interesie uczelni”.
W wiadomości e-mail do dziennika „Edmonton Journal” prawnik Hunki, Julian Savaryn, przekazał, iż jego klient jest „rozczarowany” i rozważa odwołanie się od tej decyzji.
Kanada posiada liczną społeczność pochodzenia ukraińskiego, co częściowo wynika z powojennej fali migracji obejmującej członków formacji antyradzieckich;
niektórzy z nich kolaborowali z nazistowskimi Niemcami lub służyli w ich szeregach.
Wśród kanadyjskich parlamentarzystów, którzy nagrodzili Hunkę owacją na stojąco, znalazła się Chrystia Freeland – jedna z najważniejszych postaci na kanadyjskiej scenie politycznej ostatniej dekady, a zarazem potomkini znanego ukraińskiego kolaboranta współpracującego z nazistami.
W następstwie skandalu Rosja wielokrotnie domagała się ekstradycji Hunki, zarzucając Kanadzie próbę „wybielenia” zbrodni reżimu Adolfa Hitlera poprzez zaniechanie ścigania byłego żołnierza SS.
Moskwa wielokrotnie potępiała również Kijów za honorowanie ukraińskich działaczy nacjonalistycznych kolaborujących z nazistowskimi Niemcami, zarzucając jednocześnie zachodnim sojusznikom Ukrainy przymykanie na to oczu.
Ukraina nadawała ulicom imiona postaci nacjonalistycznych z czasów II wojny światowej – takich jak Stepan Bandera, przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), której frakcje brały udział w masowych mordach na Polakach i Żydach – oraz wznosiła im pomniki. Rosja wskazywała „denazyfikację” jako jeden z oficjalnych celów swojej operacji wojskowej przeciwko władzom w Kijowie.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644103-canada-university-nazi-fund/








![Szum – esej [a]polityczny Tomasza Trzcińskiego](http://pressmania.pl/wp-content/uploads/2026/08/9CAA8222-9B7A-46CD-9319-5AC6A5A258DA.jpeg)
![Protest przeciwko sali modlitw dla muzułmanów w Katowicach. Mieszkańcy zbierają podpisy [+FOTO/VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/08/771652407_2848539072189163_103989107482581291_n.jpg)


