„Jadę do Majora”. Historia rodzinnej firmy z Gajewa rozwijanej przez dwa pokolenia

gizycko.info 6 godzin temu

Skład budowlany Major działa w Gajewie od 2005 roku. Przez ponad dwie dekady z lokalnej rodzinnej działalności wyrósł na rozpoznawalną firmę zaopatrującą budowy w całym regionie. Dziś doświadczenie Michała Pałuszyńskiego łączy się tu z energią i nowym spojrzeniem jego syna Kacpra.

W kolejnej odsłonie cyklu „Znasz to miejsce? #PowiatGiżycki” odwiedziłem siedzibę firmy Major przy ul. Suwalskiej 11 w Gajewie. Na rozległym placu znajdują się materiały potrzebne do realizacji kolejnych etapów budowy, od fundamentów, przez ściany i konstrukcję, aż po dach. Major obsługuje zarówno firmy wykonawcze, jak i klientów indywidualnych.

Nazwa, która nie ma nic wspólnego z wojskiem

Nazwa Major może kojarzyć się z wojskowym stopniem, ale jej historia jest zupełnie inna. Wymyśliła ją żona Michała Pałuszyńskiego, a powstała z liter imion osób, które zakładały firmę: Michała, Anny, Jarka i Renaty. Dodatkowa litera „o” pozwoliła ułożyć nazwę łatwą do zapamiętania.

Pomysł gwałtownie się przyjął. Z czasem klienci zaczęli mówić po prostu: „jadę do Majora” albo „kupowałem u Majora”. Określenie zaczęło być utożsamiane nie tylko z samą firmą, ale również z Michałem Pałuszyńskim, który przez lata stał się jej najbardziej rozpoznawalną twarzą.

Od niewielkiego magazynu do rozbudowanego składu

Firma od początku działa w tym samym miejscu. Pierwsze lata wyglądały jednak zupełnie inaczej niż obecnie. istotną częścią przedsiębiorstwa był niewielki magazyn, który właściciele do dziś żartobliwie nazywają „bunkrem”. Plac był mniejszy, a zaplecze znacznie skromniejsze.

Z czasem przedsiębiorstwo systematycznie się rozwijało. Powiększano powierzchnię, utwardzano kolejne części placu i zwiększano ilość dostępnego towaru. Dziś duża część asortymentu znajduje się na miejscu, dzięki czemu klienci nie zawsze muszą czekać na dostawę od producenta.

Major specjalizuje się przede wszystkim w ciężkich materiałach budowlanych. W ofercie znajdują się między innymi bloczki fundamentowe, stal zbrojeniowa, gazobeton, silikaty i materiały ścienne. o ile projekt wymaga mniej standardowych rozwiązań, firma korzysta z wieloletnich relacji z dostawcami i sprowadza potrzebne produkty pod konkretne zamówienie.

Dwa pokolenia w jednej firmie

Przez lata firmę rozwijał Michał Pałuszyński. Dziś coraz większą odpowiedzialność za jej prowadzenie przejmuje jego syn Kacper, choć obaj przez cały czas pracują razem.

Michał wnosi ponad dwie dekady doświadczenia, znajomość branży i relacje budowane przez lata. Kacper stopniowo wprowadza własny sposób organizacji pracy oraz nowe rozwiązania związane z internetem, komunikacją z klientami, przesyłaniem dokumentów i obsługą zapytań.

Jak przyznaje Michał, początkowo nie każda zmiana proponowana przez syna była dla niego łatwa do zaakceptowania. Z czasem dostrzegł jednak, iż wiele z nich usprawnia funkcjonowanie przedsiębiorstwa.

Kacper podkreśla natomiast, iż ojciec przez cały czas pozostaje fundamentem, oparciem i wizytówką firmy. Stopniowe przekazywanie odpowiedzialności nie oznacza więc odcięcia się od dotychczasowego sposobu działania. To raczej połączenie doświadczenia ojca z nowymi pomysłami syna.

Materiały dostępne wtedy, gdy są potrzebne

Jedną z najważniejszych przewag lokalnego składu jest dostępność towaru. Wielu stałych klientów nie pyta już, czy określony materiał znajduje się na placu. Dzwonią i składają zamówienie, wiedząc, iż firma utrzymuje zapasy i jest przygotowana do szybkiej realizacji.

Duże znaczenie ma również własna logistyka. Major dysponuje trzema samochodami wyposażonymi w HDS. Dzięki temu ciężkie materiały mogą zostać dostarczone bezpośrednio na budowę i rozładowane dokładnie w miejscu wskazanym przez klienta.

Doradztwo zamiast sprzedaży za wszelką cenę

Właściciele podkreślają, iż lokalny skład nie powinien ograniczać się do wydania materiału z magazynu. Klient, który nie zna wszystkich adekwatności produktów, może liczyć na pomoc w wyborze odpowiedniego rozwiązania.

Dobrze pokazuje to historia gwałtownego wzrostu cen styropianu. Firma mogła sprzedać drogi towar osobom, które planowały docieplenie budynku. Zamiast tego klientom, którzy nie musieli rozpoczynać prac natychmiast, radzono wstrzymać się z zakupem.

Gdy ceny wróciły do bardziej racjonalnego poziomu, klienci ponownie zgłosili się do firmy. Major zrezygnował z szybkiej sprzedaży, ale umocnił relacje oparte na uczciwości i zaufaniu.

Zespół związany z firmą od lat

O stabilności przedsiębiorstwa świadczy także staż pracowników. Najdłużej zatrudniona osoba pracuje w firmie niemal od początku jej działalności, a wielu członków zespołu jest z nią związanych od kilkunastu lat.

Michał i Kacper Pałuszyńscy podkreślają, iż Major nie działa na zasadzie sztywnego podziału na szefów i podwładnych. Ważniejsze są współpraca, wzajemny szacunek oraz świadomość, iż za końcowy efekt odpowiada cały zespół.

Wieloletnie doświadczenie pracowników przekłada się na znajomość materiałów, sprawne przygotowanie zamówień i bezpieczną realizację dostaw.

Z Mazurskim Bankiem Spółdzielczym od początku działalności

Historia Majora od pierwszych lat związana jest także z Mazurskim Bankiem Spółdzielczym w Giżycku. To właśnie w MBS został założony pierwszy rachunek firmy, a kooperacja trwa nieprzerwanie od początku działalności.

Dla Michała i Kacpra znaczenie mają zarówno nowoczesne rozwiązania bankowe, jak i możliwość bezpośredniego kontaktu z pracownikami. Kacper wspomina, iż jedną z jego pierwszych samodzielnych firmowych spraw była wizyta w banku po dokumenty. Początkowo wiązała się ze stresem, ale pomoc pracowników pozwoliła mu gwałtownie odnaleźć się w nowych obowiązkach.

Tak jak w Majorze doświadczenie ojca łączy się dziś z rozwiązaniami wprowadzanymi przez syna, tak również lokalna bankowość uzupełnia osobisty kontakt nowoczesnymi narzędziami i usługami cyfrowymi.

Firma budowana przez ludzi i relacje

Po ponad dwóch dekadach działalności Major pozostaje firmą rodzinną. Michał Pałuszyński może dziś stopniowo przekazywać część obowiązków synowi, wiedząc, iż przedsiębiorstwo ma przed sobą dalszą przyszłość. Kacper rozwija je według własnego pomysłu, ale jednocześnie podkreśla znaczenie wartości, na których zbudowano jego pozycję.

Za placem pełnym materiałów, samochodami HDS i codziennymi dostawami stoi więc historia dwóch pokoleń, stałego zespołu i relacji z klientami, które często realizowane są od wielu lat.

Zmieniają się sposoby składania zamówień, narzędzia i organizacja pracy. Najważniejsze pozostaje jednak to samo: dostępny towar, rzetelna obsługa i pewność, iż po kolejne materiały klient ponownie pojedzie „do Majora”.

Piotr Tomasz Suchta
Redaktor Gizycko.info

Partnerem cyklu wspierającego lokalną przedsiębiorczość jest Mazurski Bank Spółdzielczy w Giżycku. W ramach cyklu pokazuję lokalne firmy, miejsca i ludzi, którzy je tworzą. Bo wspieranie swoich mamy w genach.

Rozmowę wideo z Michałem Pałuszyńskim i Kacprem Pałuszyńskim przygotował również Mazurski Bank Spółdzielczy w Giżycku. Materiał można obejrzeć poniżej.

Idź do oryginalnego materiału