„Walka z Iranem eskaluje i wchodzi w decydującą fazę” – powiedział minister obrony Izraela Israel Katz podczas spotkania w Tel Avivie.
Polityk mówił o tym po nocnej operacji, w której amerykańskie lotnictwo zaatakowało cele wojskowe na irańskiej wyspie Chark, niszcząc ponad 90 obiektów militarnych.
Globalna i regionalna walka z Iranem, pod przewodnictwem prezydenta USA Donalda Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu, eskaluje i wchodzi w decydującą fazę, która będzie trwała tak długo, jak będzie to konieczne
– przekazał Israel Katz.
Podczas nocnej operacji amerykańskie lotnictwo zaatakowało cele wojskowe na irańskiej wyspie Chark, niszcząc ponad 90 obiektów militarnych. Uderzenie przeprowadzono na rozkaz prezydenta Donalda Trumpa i było jednym z największych działań amerykańskiego lotnictwa w regionie w ostatnich latach.
Wyspa Chark jest kluczowym punktem dla irańskiej gospodarki – przez znajdujące się tam terminale przechodzi około 80 procent eksportu ropy naftowej Iranu. Strona amerykańska podkreśla, iż infrastruktura naftowa nie została zniszczona, jednak Waszyngton ostrzegł, iż może to się zmienić, jeżeli Iran spróbuje zakłócić żeglugę w Strait of Hormuz.
Władze w Tehranie wcześniej zapowiadały, iż atak na Chark będzie traktowany jako przekroczenie „czerwonej linii” i może spotkać się z szeroką odpowiedzią na rafinerie w całym regionie. W związku z napięciem Pentagon skierował także w rejon Zatoki Perskiej okręt desantowy z około 2,5 tysiącami żołnierzy piechoty morskiej na pokładzie.







