12 amerykańskich żołnierzy zostało rannych w piątkowym ataku Iranu na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej - poinformowała agencja Reutera. Dwaj wojskowi mieli odnieść poważne obrażenia, przekazał anonimowy przedstawiciel władz USA.
Iran zaatakował bazę USA. Rannych kilkunastu amerykańskich żołnierzy

Wcześniej "Wall Street Journal" poinformował, iż poszkodowani żołnierze przebywali w budynku na terenie bazy, która została zaatakowana.
Uderzenie wojsk Iranu miało uszkodzić również kilka amerykańskich tankowców powietrznych. W bazę trafił co najmniej jeden pocisk oraz kilka bezzałogowych statków powietrznych.
Atak Iranu na bazę USA. Ranni amerykańscy żołnierze
Reuters zwraca uwagę, iż piątkowy atak na bazę wojskową USA był co najmniej drugim uderzeniem w to miejsce podczas trwającej od miesiąca wojny z Iranem. We wcześniejszych incydentach uszkodzonych zostało pięć samolotów tankujących KC-135.
ZOBACZ: Broń dla Ukrainy trafi gdzie indziej? Głos zabrał sekretarz stanu USA
Według danych, które przekazało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), od początku marca rannych zostało ponad 300 amerykańskich żołnierzy, a 13 osób zginęło. Większość z rannych odniosła lekkie obrażenia i wróciła już do służby.
Władze Arabii Saudyjskiej poinformowały natomiast, iż obrona przeciwlotnicza przechwyciła pocisk skierowany w stronę stolicy kraju, Rijadu. Saudyjski resort obrony zapewnił w komunikacie opublikowanym na X, iż "rakieta balistyczna została zniszczona".
Problemy USA na Bliskim Wschodzie. Amerykanom kończą się zapasy broni
"Wall Street Journal" podkreśla, iż atak Teheranu nastąpił w momencie, gdy Arabia Saudyjska i pozostałe kraje Zatoki Perskiej są coraz bliżej przystąpienia do wojny i przyjęcia bardziej agresywnej postawy wobec Iranu.
ZOBACZ: Izrael walczy z Hezbollahem. Największe straty od dekad
Z kolei Stany Zjednoczone w coraz szybszym tempie zużywają swoje zapasy pocisków przechwytujących obrony powietrznej. Jak donosił przed kilkoma dniami "Washington Post", Pentagon rozważa wysłanie na Bliski Wschód części broni przeznaczonej dla wojsk Ukrainy.
Prezydent USA Donald Trump nie odniósł się do piątkowego ataku. Podczas sponsorowanej przez Arabię Saudyjską konferencji inwestycyjnej w Miami chwalił natomiast przywódcę kraju księcia Mohammeda ibn Salmana za odwagę w obliczu wojny. Dodał też, iż jest on zdecydowanie lepszym sojusznikiem USA niż pańswa NATO, które nie zareagowały na apel Trumpa o pomoc na Bliskim Wschodzie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

















