Dron celowo uderzył w skrzydło ukraińskiego Antonowa na niemieckim lotnisku - wynika z ustaleń śledczych. To ten sam, którego w nocy z wtorku na środę odnaleziono z ładunkiem wybuchowym na płycie portu lotniczego w Lipsku.
Incydent z dronem w Niemczech. Trafił w skrzydło ukraińskiego samolotu

Do uderzenia drona miało dojść ok. godz. 19.30 we wtorek. Według ustaleń niemieckiego tygodnika "Die Zeit" dowodami mają być nagrania z monitoringu oraz ślady na skrzydle ukraińskiego samolotu Antonow An-225 Mrija.
Bezzałogowiec był wyposażony w materiał wybuchowy, ale nie eksplodował po uderzeniu w skrzydło. Odbił się od maszyny i spadł na płytę.
ZOBACZ: Niemcy reagują na incydent w Lipsku. Minister o "udziale obcych sił"
Zgodnie z doniesieniami "Die Zeit", materiału wybuchowego nie znaleziono przy samym dronie, ale w pewnej odległości od niego. Możliwe, iż odpadł podczas uderzenia.
Incydent z dronem w Niemczech. Ustalenia śledczych
W nocy z wtorku na środę samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu lipskiego lotniska. Samolot ostatecznie wylądował w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia.
ZOBACZ: "Nikt nie daje się zastraszyć". Szef włoskiego MSZ solidaryzuje się z Polską po groźbach z Rosji
Nieco wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało operacje z powodu znalezienia na płycie, przy ukraińskim Antonowie, drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi.












