
Rosyjska inwazja na Ukrainę przyspieszyła rozwój robotów bojowych, które mogą zmienić charakter współczesnych konfliktów – ocenia ekspert ds. technologii obronnych David Gambling. W felietonie dla „New York Post” podkreślił, iż Ukraina skutecznie ograniczyła przewagę liczebną Rosji, zastępując część żołnierzy dronami.
Zdaniem eksperta oznacza to początek nowej ery wojny, w której maszyny będą tropić i eliminować przeciwnika. Jak zaznaczył, Rosja, budując swoją strategię na przewadze liczebnej, może ostatecznie sama paść ofiarą tej zmiany.
Gambling wskazał, iż choć bezzałogowe statki powietrzne są już powszechnie wykorzystywane, Ukraina intensywnie rozwija także roboty naziemne. Powstają one na bazie tanich, komercyjnych technologii i są testowane bezpośrednio na froncie, co pozwala gwałtownie je udoskonalać. przez cały czas wyzwaniem pozostaje poruszanie się w terenie, dlatego operatorzy współpracują z dronami zapewniającymi widok z góry.
Początkowo roboty służyły głównie do transportu zaopatrzenia, dziś wykonują bardziej złożone zadania – ewakuują rannych czy uczestniczą w rozminowywaniu. Przykładem jest uzbrojony pojazd DevDroid, przypominający niewielki quad.
Eksperci podkreślają jednak, iż roboty wciąż nie zastępują piechoty, choć ich rola rośnie. Według prognoz liczba ich zastosowań będzie gwałtownie wzrastać.
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował niedawno, iż ukraińskie siły po raz pierwszy zdobyły pozycję przeciwnika wyłącznie przy użyciu bezzałogowców, bez strat własnych.








