Co dalej z siedzibą konsulatu rosyjskiego w Poznaniu? Więcej pytań aniżeli odpowiedzi

zwielkopolski24.pl 2 godzin temu

Krótka historia rosyjskiego konsulatu w Poznaniu

Po raz pierwszy Rosjanie w Poznaniu ze swoim konsulatem pojawili się w 1946 roku. Wtedy oczywiście był to konsulat Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Wówczas na mocy porozumień pomiędzy ZSRR a naszym krajem konsulat został ulokowany w willi Landsberga przy ulicy Fredry 8. Po dwóch latach jednak zawiesił swoją działalność, a wznowił ją w 1960 roku, jednak w innej lokalizacji - na ulicy Świerczewskiego 53A, która po upadku komunizmu została przekształcona w ulicę Bukowską. Znajdował się na niej do wycofania zgody na jego działanie w 2024 roku. Wówczas minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podjął taką decyzję, co było konsekwencją rosyjskich działań dywersyjnych. Po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 roku przy konsulacie postawiono kontener, w którym dwadzieścia cztery godziny na dobę stacjonowali funkcjonariusze polskiej policji. Miało to zapewnić brak jakichkolwiek rozruchów i prowokacji z obu stron.

Jak w escape roomie

Rok po opuszczeniu konsulatu przez Rosjan weszli do niego dziennikarze TVN 24. Pokazali nie tylko miejsca, do których mógł wejść przeciętny Polak, jeżeli chciał na przykład uzyskać wizę do Rosji, ale także pomieszczenia dostępne tylko i wyłącznie dla zagranicznych urzędników. Ich wniosek po zobaczeniu tych pomieszczeń był jeden - nieużytkowane przypominają escape room.

Wojewoda o terenie po ambasadzie: "Ten obiekt nie nadaje się do adaptacji"

W grudniu ubiegłego roku w rozmowie z Radiem Poznań wojewoda wielkopolska Agata Sobczyk dała do zrozumienia, iż budynek w obecnym stanie nie nadaje się do użytkowania.

- Mamy plan, żeby zburzyć ten budynek i postawić tam na nowo coś, co przydałoby się dla użyteczności publicznej. Byłam tam w lipcu (2025 roku - przyp. red.), żeby zobaczyć, czy ten obiekt nadaje się do dostosowania. Nie nadaje się on do tego. Więcej pewnie wymagałoby to od nas nakładów niż postawienie czegoś nowego. Bardzo nam zależy na tym, żeby to miejsce było jak najsensowniej rozplanowane, bo ma pełnić funkcję dla obywateli. Będziemy mieli tam punkt paszportowy, punkt obsługi cudzoziemców. Zależy nam na tym, żeby to było bardzo nowoczesne miejsce. Istotne jest też to, żeby zapomnieć, co tam było i postawić coś nowego - mówiła szefowa województwa.

Od tej rozmowy minęło niemal dziesięć miesięcy, a temat w żaden sposób nie ruszył. Budynek po rosyjskim konsulacie jak stał, tak stoi. Postanowiliśmy zapytać Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, jak wygląda sytuacja z budynkiem.

Procedury stoją na przeszkodzie

Głównym problemem, na jaki napotkał Urząd Wojewódzki, są procedury administracyjne.

- Wskazanie terminu rozpoczęcia prac rozbiórkowych oraz tego, jak długo będą one trwały, będzie możliwe po zakończeniu procedur projektowych oraz administracyjnych, dla których w tej chwili jest opracowywana dokumentacja przedprojektowa. Prace rozpoczną się po opracowaniu kompletnego projektu budowlanego i ewentualnym uzyskaniu pozwolenia na budowę - mówi nam Nina Swarcewicz, rzeczniczka prasowa Wojewody Wielkopolskiej.

Zapytaliśmy także, jaki plan zagospodarowania tego terenu ma WUW. Niestety, deklaracje te są zdecydowanie bardziej enigmatyczne aniżeli słowa Agaty Sobczyk.

- Zgodnie z decyzją Ministerstwa Rozwoju i Technologii z lutego 2025 r., nieruchomość ta jest przeznaczona na realizację statutowych zadań Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, stąd też plan zagospodarowania tego terenu nie może wykraczać poza obszar wskazany w decyzji ministerstwa - wyjaśnia Nina Swarcewicz.

Czy Rosjanie mogą wrócić do Poznania?

Powyższa odpowiedź wyklucza także pojawienie się w najbliższej przyszłości w tym miejscu ambasad bądź konsulatów innego kraju. Swego czasu zainteresowanie przejęciem tego miejsca wyrażała Ukraina. Do konkretnych czynów jednak nigdy nie doszło.

W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej pojawiają się doniesienia o tym, iż niedługo mogą rozpocząć się rozmowy pokojowe dotyczące wojny w Ukrainie. Propozycję określaną mianem "nowej Jałty" złożył Władimir Putin. Rosyjski prezydent stwierdził, iż chętnie porozmawiałby trójstronnie z prezydentami USA i Chin - Donaldem Trumpem i Xi Jinpingiem. Zapytaliśmy więc, czy w przypadku zakończenia wojny w Ukrainie Rosjanie mieliby możliwośći powrotu do budynku przy Bukowskiej. Rok temu wykluczała to bowiem wojewoda wielkopolska. w tej chwili jednak otrzymaliśmy następującą odpowiedź.

- Wojewoda Wielkopolski nie posiada kompetencji w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej. Decyzje w zakresie powstawania i funkcjonowania obcej placówki dyplomatycznej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej udzielają władze państwowe RP, działające za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych - mówi Nina Swarcewicz.

Podsumowując w sprawie na razie kilka wiadomo i nie zanosi się na to, żeby w najbliższej przyszłości coś w tym kierunku miało ruszyć. Temat budynku po dawnym rosyjskim konsulacie będziemy jednak monitorować i informować, jeżeli coś w tym temacie uległoby zmianie.

Idź do oryginalnego materiału