Co dalej z relacjami polsko-ukraińskimi? "Nie ma sytuacji nieodwracalnych"

polsatnews.pl 3 godzin temu

- Piękno polityki polega na tym, iż nie ma sytuacji nieodwracalnych - mówił w programie "Najważniejsze pytania" Edwin Bendyk, prezes Fundacji im. Stefana Batorego nawiązując do napiętych w ostatnim czasie relacji polsko-ukraińskich. Podkreślił jednak, iż napięcie między krajami jest bardzo wysokie.

Polsat News
Edwin Bendyk w programie "Najważniejsze pytania"

Edwin Bendyk, w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem i Karoliną Olejak podkreślił, iż napięcie między Polską a Ukrainą jest bardzo wysokie. Mimo to, jak mówi, "w polityce nie ma sytuacji nieodwracalnych". - choćby prezydent Wołodymyr Zełenski, od którego to się wszystko zaczęło, zaczął mówić pojednawczym tonem - zauważył ekspert.

ZOBACZ: Ukraina przyjęła ustawę o Panteonie Narodowym. Może znaleźć się w nim Bandera

Prezes Fundacji im. Stefana Batorego zwrócił także uwagę, iż próba powołania gremium, które będzie opiniowało wskazane do ukraińskiego Panteonu Narodowego osoby, może być próbą kontroli sytuacji przez prezydenta Ukrainy.

Zauważył też, iż cały konflikt "nie wyniknął z inicjatywy prezydenta, a z potrzeby żołnierzy, którzy chcieli się kojarzyć z takimi bohaterami".

- Państwo ukraińskie ma świadomość, iż emocjami trzeba zarządzać poprzez instytucjonalizację. Moim zdaniem Panteon daje taką szansę. Tylko w którą stronę będzie ona wykorzystywana? - mówił Bednyk. Na pytanie, czy w Panteonie mogą pojawić się nazwiska Bandery i Szuchewicza odpowiedział: "ustawa to umożliwia".

Edwin Bendyk w programie "Najważniejsze pytania": Wojna zmieniła wszystko

Zdaniem Bendyka nadanie oddziałowi imienia "bohaterów UPA" jest przygotowaniem do ewentualnych wyborów w Ukrainie, które mogłyby odbyć się jesienią. Podkreślił, iż potencjalnymi kontrkandydatami Wołodymyra Zełenskiego są byli wojskowi. - Według dzisiejszych sondaży raczej by te wybory przegrał, więc musi starać się o podobny elektorat - mówi prezes.

Zapytany, w jaki sposób UPA, które najbardziej było znane w zachodnich regionach Ukrainy, stało się narodowym bohaterem, odpowiedział, iż "wszystko zmieniła wojna".

- Pierwsze zmiany było widać po rewolucji godności (przełom 2013 i 2014 roku - red.). Ukraińcy odkryli, iż potrzebują bohaterów, którzy identyfikują się, pozwalając utożsamić ich walkę z Rosją.

ZOBACZ: Negocjacje ws. Ukrainy będą koordynowane z Polską. Zapowiedź niemieckiego rządu

- W pamięci ukraińskiej, o ile ktokolwiek pamięta cokolwiek o UPA, trzeba pamiętać, iż badania pokazują, iż ta pamięć jest bardzo niewielka, jeżeli chodzi o rzeczywistą historię, to UPA kojarzy się jednoznacznie jako ci, którzy walczyli po 1945 roku z okupacją sowiecką. Ta walka, w niektórych przypadkach, trwała do lat 60. XX wieku. To są (dla nich) bohaterowie, którzy rzeczywiście walczyli do końca i tak są pamiętani. Ten aspekt antypolski, najistotniejszy dla nas, jest niedopowiedziany po stronie ukraińskiej. Jest słabo znany właśnie dlatego, iż dział się na zachodzie. Z historycznego punktu widzenia Ukrainy, na terenach II Rzeczypospolitej.

Jak zapewnić Polsce bezpieczeństwo? "Nie byłoby rozsądnym"

Wspomniał o hasłach: "nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy". W rozmowie podkreślił, iż oparcie całego bezpieczeństwa Polski na NATO, a następnie Unii Europejskiej, było tylko złudzeniem, iż "wykupiliśmy bilet do bezpiecznej przyszłości". Zauważył, iż świat bardzo radykalnie się zmienił. - Bezpieczeństwo to nie tylko problem Polski, ale całej Unii Europejskiej - podkreślił.

Zwrócił uwagę, iż problem nasilił się po objęciu władzy w USA przez Donalda Trumpa. - Nie on to zaczął, tylko w najbardziej spektakularny sposób przypomniał, iż Stany Zjednoczone realizują swój interes narodowy, który zmienia się wraz ze zmianą geopolityki. Chociażby ze wzrostem Chin - zauważył Bendyk.

ZOBACZ: Napięcie na linii Polska-Ukraina. Schetyna wskazał winnego

- Europa przestaje grać taką rolę, jaką grała. I to my się czasami obrażamy na Trumpa, ale to przecież już Barack Obama zaczął ten zwrot. I to jest pewna tendencja, z którą trzeba się pogodzić. Utrzymywanie jak najlepszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi jest uzasadnione, ale kontekst się zmienił. Nie byłoby rozsądne stawiać całego bezpieczeństwa na jednym - wskazał.

Różnice w postrzeganiu UPA w Polsce i w Ukrainie

Do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich doszło po tym, jak Wołodymyr Zełenski pod koniec maja zdecydował, by jednej z elitarnych jednostek nadać imię "Bohaterów UPA". W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego.

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków, w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu.

WIDEO: "Ujawnimy pełną listę". Polityk PiS odgraża się ws. "saloniku VIP"
Idź do oryginalnego materiału