Antoni Brękiewicz urodził się 17 stycznia 1899 roku w Szkaradowie (powiat rawicki, gmina Jutrosin) w rodzinie Antoniego i Małgorzaty z domu Filipiak, jako jedno z szóstki rodzeństwa. W rodzinnej miejscowości ukończył szkołę podstawową. Nikt wówczas nie przypuszczał, iż chłopak z Wielkopolski spędzi ponad 30 lat w służbie Ojczyźnie, a jego losy staną się gotowym scenariuszem na film szpiegowski.
Przymusowy pobór, niewola i Armia Hallera
Młodość Brękiewicza przypadła na okres I wojny światowej. 20 czerwca 1917 roku został przymusowo wcielony do armii niemieckiej (D.F.A. 187), gdzie odbył swoje pierwsze przeszkolenie jako radiotelegrafista. Od września do 9 listopada 1918 roku przebywał w niewoli amerykańskiej na terenie Francji.
Po zwolnieniu z niewoli, 10 listopada 1918 roku wstąpił do Armii Polskiej we Francji (tzw. Błękitnej Armii gen. Józefa Hallera). Służąc w piechocie, awansował od strzelca do kaprala.
Po powrocie Błękitnej Armii do Polski, od jesieni 1919 roku do września 1920 roku walczył na froncie bolszewickim o granice odrodzonej Rzeczypospolitej jako dowódca plutonu w 51. i 53. Pułku Strzelców Kresowych oraz 20. Pułku Piechoty. Za udział w tej walce zapłacił ponowną niewolą - od września 1920 r. do 10 marca 1921 roku przebywał w niewoli bolszewickiej.
Geniusz kropki i kreski: Na posterunku wywiadu
Po powrocie z niewoli bolszewickiej służył m.in. w kompanii sztabowej Inspektoratu X Armii jako dowódca straży. Od sierpnia 1921 do 1 marca 1922 roku był instruktorem nadawania w Pułku Radio, po czym przeniósł się do rezerwy w stopniu plutonowego.
W okresie międzywojennym był powoływany na regularne ćwiczenia rezerwistów (m.in. w V Samodzielnym Batalionie Łączności i IV Plutonie Radio-podsłuchowym). najważniejszy moment nadszedł jesienią 1930 roku – odbył wówczas ćwiczenia w Ekspozyturze nr IV Oddziału II Sztabu Głównym (polski wywiad i kontrwywiad) z siedzibą w Katowicach, gdzie pełnił funkcję kierownika sieci radiowej. Znając doskonale język niemiecki, zajmował się przechwytywaniem i nasłuchem niemieckiej łączności radiowej.
W opiniach służbowych z 1937 roku przełożeni pisali o nim z podziwem, podkreślając jego wielką przedsiębiorczość, ambicję oraz dążenie do ulepszania warunków pracy podległej sieci. Wygrywał ogólnopolskie konkursy w szybkości nadawania i odbierania znaków Morse'a. Jeden ze współtowarzyszy broni tak wspominał jego niewiarygodne umiejętności:
„Osobiście widziałem wypadki, kiedy dwóch lub trzech dobrych radiotelegrafistów odbierało jednocześnie, w warunkach zagłuszeń, szumów i zaników, tę samą Wandę krajową, nie mogli wspólnie sklecić odebranego telegramu. Natomiast kiedy zasiadł do odbiornika por. Brękiewicz, odbierany telegram miał bez mała kompletny za pierwszym razem”.
Kampania wrześniowa i dramatyczna ewakuacja z Francji
26 sierpnia 1939 roku, w obliczu nadciągającej wojny, Brękiewicz został zmobilizowany. W czasie kampanii wrześniowej służył jako dowódca sieci radiowej w Ekspozyturze nr IV Oddziału II Sztabu Głównego. Po przekroczeniu 18 września granicy został internowany w Rumunii.
Nie zamierzał jednak czekać biernie na rozwój wypadków. 31 listopada 1939 roku zgłosił się do odradzającego się Wojska Polskiego we Francji. Od grudnia 1939 do kwietnia 1940 roku służył w kompanii radio 1. Dywizji Grenadierów jako dowódca drużyny gońców i podsłuchu.
13 kwietnia 1940 roku przeniesiono go do Sztabu gen. Kazimierza Sosnkowskiego na stanowisko dowódcy radiostacji. Wraz z inż. Michałem Kasią oraz Antonim Brękiewiczem uruchomili krótkofalową radiostację „Angers” (działającą wspólnie ze siostrzaną „Reginą”), obsługującą sekcję radiowywiadowczą. Do jej zadań należało nadawanie zaszyfrowanych depesz do okupowanej Polski oraz stała korespondencja z ruchem oporu.
Kiedy w czerwcu 1940 roku Francja upadała, wybuchł chaos. Personel nie otrzymał dyrektyw. Brękiewicz został sam ze sprzętem i dotarł do portu. Gdy okazało się, iż z braku pomocników nie załaduje ciężkiego nadajnika na statek, zniszczył go, by nie wpadł w ręce wroga. Odbiornik HRO załadował jednak na plecy, a kwarce, elementy ruchu i najważniejsze dane wsadził „za pazuchę” i w ten sposób uratował ciągłość sieci krajowej! Podczas pobytu we Francji zdążył również przeszkolić wielu operatorów radiotelegraficznych francuskiego ruchu oporu. Za te zasługi mianowano go później oficerem czasu wojny.
Londyńskie radiostacje i łączność z AK
Po ewakuacji na Wyspy Brytyjskie (31 czerwca 1940 r.) i przeszkoleniu w Centrum Wyszkolenia Łączności w obozie Crawford w Szkocji, kariera Brękiewicza nabrała tempa. Od 10 sierpnia 1940 do kwietnia 1942 roku awansował na sierżanta i służył w prestiżowym Oddziale VI Sztabu Naczelnego Wodza (odpowiedzialnym za łączność z okupowanym krajem i zrzuty cichociemnych) jako dowódca radiostacji.
Uruchomił legendarną radiostację „Marta”, zlokalizowaną początkowo w hotelu Clifton przy Bulstrode Street w Londynie, a następnie przeniesioną do Dower House przy Stanmore Hill oraz domu Glenbrain. To stamtąd wznawiano łączność z Bukaresztem, Budapesztem, Warszawą, bazą w Ankarze oraz z I Korpusem w Szkocji.
Praca odbywała się w ekstremalnych warunkach. W czasie niemieckich bombardowań Londynu sierżant Brękiewicz pracował nieprzerwanie, przyjmując depesze z Polski przy bardzo złych warunkach odbioru. Jak czytamy w dokumentach wnioskowych o awans:
„W czasie bombardowania Londynu cały czas pracuje na radiostacji nie zabezpieczonej choćby przed porażeniem odłamkami pocisków własnej artylerii. Wyjątkowo ofiarny oficer, pracował z całym zaparciem się i tylko dzięki jego wysiłkom i zdolnościom przyjmował depesze z Kraju przy bardzo złych warunkach odbioru”.
Szef Oddziału VI, ppłk dypl. Protasewicz, w oficjalnej opinii z 5 września 1942 roku określił go jako człowieka o bardzo wysokim morale, bezzarzutnym zachowaniu, opanowanego i niezwykle sumiennego.
10 października 1943 roku rozkazem Naczelnego Wodza gen. Sosnkowskiego Antoni Brękiewicz został awansowany na pierwszy stopień oficerski – podporucznika czasu wojny w korpusie oficerskim łączności. Dokładnie rok później – 1 stycznia 1945 roku – otrzymał awans na stopień porucznika czasu wojny. Przez jego ręce przechodziły najważniejsze meldunki, w tym dotyczące walk o Lwów w lipcu 1944 roku.
Powojenne losy: Wygnanie, inwigilacja i amerykański sen
Po zakończeniu działań wojennych i demobilizacji w 1948 roku (służył m.in. w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia), por. Brękiewicz stanął przed tragicznym dylematem. Jako były funkcjonariusz Oddziału II Sztabu Głównego i kierownik tajnych radiostacji, był dla władz komunistycznych w Polsce obiektem zainteresowania i represji.
Losy jego przełożonych i kolegów były przerażającym ostrzeżeniem. Szef Sztabu Łączności płk Heliodor Cepa po powrocie do Polski w 1951 r. został aresztowany i przez 4 lata poddawany torturom. Jeszcze tragiczniej potoczyły się losy mjr. dypl. art. Kazimierza Szpądrowskiego (przedwojennego Szefa Ekspozytury IV w Katowicach), który po aresztowaniu w 1939 r. został osadzony w Starobielsku i rozstrzelany przez NKWD w Charkowie w 1940 roku.
Brękiewicz pozostał na emigracji. Zanim osiagnął stabilizację, podejmował się ciężkich prac fizycznych – m.in. odmalowywał mieszkania w Londynie. Pracował też dla tajnej amerykańskiej radiostacji w okupowanych Niemczech.
W czerwcu 1959 roku jako bezpaństwowiec wszedł na pokład francuskiego statku pasażerskiego SS „United States” płynącego z Le Havre do Nowego Jorku. W 1966 roku uzyskał obywatelstwo USA. Do końca swoich dni wykazywał ogromną pracowitość: prowadził stację benzynową w Seattle (stan Waszyngton), a pod koniec życia świadczył usługi deratyzacyjne.
Zmarł 26 lipca 1977 roku w Owings Mills koło Baltimore w stanie Maryland.
Zasłużony dla niepodległości
Za swoją wieloletnią i bezprzykładną służbę Antoni Brękiewicz został odznaczony licznymi medalami polskimi i brytyjskimi:
- Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami,
- Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę,
- Srebrnym Medalem za Długoletnią Służbę,
- Medalem za Wojnę 1918/21,
- Medalem Wojska,
- Brytyjskim Defence Medal.













