Awantura w taksówce z udziałem działacza KO. Wojewoda reaguje

radiokielce.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Awantura w taksówce z udziałem działacza KO. Wojewoda reaguje


Działacz Koalicji Obywatelskiej odwołany przez wojewodę po tym, jak w sieci znalazł się filmik, w którym awanturuje się z taksówkarzem.

Powoływał się na swoją pozycję społeczną, do czego sam przyznał się w mediach społecznościowych. „Do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszam swoje członkostwo w partii” – napisał na Facebooku.

Sprawa dotyczy Piotra Matana, radnego powiatu jędrzejowskiego, pełnomocnika wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami, asystenta posła Lucjana Pietrzczyka. Filmik z udziałem działacza KO w mediach społecznościowych opublikował Marcin Stępniewski z PiS.

Na filmiku tym widzimy, jak Piotr Matan wdał się w dyskusję z taksówkarzem z Ukrainy, ta przerodziła się w awanturę. Padały przekleństwa, a choćby doszło do szarpaniny. Piotr Matan zwracał się do taksówkarza słowami: „Ty wiesz kim ja jestem? Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij”, po czym informował go, iż jest pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła. Piotr Matan powiedział do niego także: „Jesteś w moim kraju i masz gwarancję, iż stracisz tę licencję”, „przyjechałeś do obcego kraju i się rzucasz”.

Chwilę po opublikowaniu nagrania Świętokrzyski Urząd Wojewódzki opublikował w tej sprawie oświadczenie. Skontaktowaliśmy się także z rzeczniczką urzędu, Angeliną Kosiek, która powiedziała, iż wojewoda natychmiast podjął działania.

– W związku z nieakceptowalnym zachowaniem wojewoda Józef Bryk z dniem 1 lipca odwołał Piotra Matana z funkcji pełnomocnika wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami. Nie ma naszej zgody na powoływanie się na wpływy czy pogardliwe traktowanie innych grup społecznych – mówi.

Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się także Piotr Matan. Podkreślił, iż sprawa miała miejsce w lutym tego roku, a kierowca taksówki – osoba, która go nagrywała, prowokuje Polaków, a następnie wrzuca filmy, próbując się na nich „wybić”.

– Czy byłem zdenerwowany sytuacją? Oczywiście. A kto by nie był? Podczas rozmowy nie użyłem w stosunku do kierowcy epitetów, nie poszarpałem go ani nie uderzyłem. Czy powoływałem się na moją pozycję społeczną? Tak. Ponieważ liczyłem na to, iż kierowca wykona kurs, a my bezpiecznie wrócimy do domu. Tylko i wyłącznie na tym mi zależało – czytamy.

Piotr Matan zapewnia także o swoim szacunku do Ukraińców.

– Nie mam co do nich żadnych uprzedzeń, na co dowodem jest między innymi to, iż od prawie dwóch lat wynajmuje swoje mieszkanie rodzinie z Ukrainy. Mam również wśród Ukraińców przyjaciół oraz znajomych. Nigdy nie wypowiadałem się na ich temat źle. Współczuje im sytuacji w kraju oraz obarczam winą za konflikt tylko i wyłącznie Putina. Jednak należy odróżnić uczciwych Ukraińców od osób, które przyjechały do Polski robić karierę na patostreamingu – tłumaczy się.

Treść oświadczenia poniżej.


Idź do oryginalnego materiału