Amerykańscy żołnierze w Polsce. Politycy w "Bez ogródek" komentują plany ws. Pentagonu

rdc.pl 2 godzin temu

Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, iż decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Również w piątek do sprawy odniósł się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów dowódca US Army generał Christopher LaNeve. - Otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. (...) uznaliśmy, iż najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań - powiedział. - Będziemy przez cały czas ściśle współpracować z generałem Grynkewichem (Alexusem, dowódcą sił USA w Europie) i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas - dodał.

Sprawę tę skomentowali w audycji "Bez Ogródek" politycy: Andrzej Rozenek (KO), Urszula Demkow (Polska 2050), Barbara Okuła (KP Centrum), Andrzej Szejna (Nowa Lewica), Paweł Lisiecki (PiS) oraz Bartosz Bocheńczak (Konfederacja).

BBN: to nie dotyczy Polski

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, kierowane przez Bartosza Grodeckiego, napisało w sobotę na platformie X, iż medialne doniesienia o ograniczeniu obecności wojsk USA w Europie nie dotyczą bezpośrednio ani docelowo Polski. Według BBN trwa rotacja sił amerykańskich, a do kraju przemieszcza się sprzęt i żołnierze z USA.

BBN oceniło, iż zmiany w harmonogramach rotacji wojsk USA mają związek z reorganizacją amerykańskiej obecności wojskowej w Europie oraz planowanym wycofaniem z Niemiec 2. Pułku Kawalerii USA stacjonującego w Vilseck.

W opublikowanym stanowisku podkreślono, iż Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym partnerem strategicznym Polski i – obok polskich żołnierzy oraz funkcjonariuszy – gwarantem bezpieczeństwa RP. Jak wskazano, liczba amerykańskich żołnierzy i pracowników cywilnych wojska USA w Polsce oscyluje w granicach ok. 10 tys.

"W ocenie BBN doniesienia o wstrzymaniu rotacji i zmniejszeniu obecności USA nie dotyczą bezpośrednio i docelowo Polski" – podkreślono.

Według BBN trwa w tej chwili rotacja sił USA prowadzona przez 1. Dywizję Kawalerii z Fort Hood w Teksasie. Do Polski przetransportowano już ponad 20 proc. planowanej liczby żołnierzy oraz około 70 proc. sprzętu wojskowego przewidzianego dla nowej zmiany.

Biuro oceniło, iż po wycofaniu z Niemiec 2. Pułk Kawalerii USA mógłby zastąpić część Brygadowej Grupy Pancernej wcześniej planowanej do rozmieszczenia w Polsce.

Donald Tusk: charakter logistyczny

BBN zwróciło jednocześnie uwagę na brak jednoznacznych ustaleń dotyczących zmian w Umowie o Wzmocnionej Współpracy Obronnej (EDCA) z 2020 r., regulującej rozmieszczenie wojsk USA w Polsce. Według BBN MON nie pozyskało wyprzedzających informacji dotyczących zmian w harmonogramie przemieszczeń sił amerykańskich do Polski.

Do medialnych doniesień odniósł się także wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapewnił, iż nie podjęto żadnej decyzji o zmniejszeniu zaangażowania USA w Polsce, a relacje polsko-amerykańskie opierają się na "codziennej współpracy, wzajemnym zaangażowaniu i zaufaniu".

Premier Donald Tusk ocenił w piątek, iż zmiany mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski.

Idź do oryginalnego materiału