W nocnych, zmasowanych atakach Rosji na Dniepr w środkowo-wschodniej Ukrainie rannych zostało co najmniej 18 osób, zaś ratownicy szukają sześciu ludzi, którzy mogą być pod gruzami zniszczonych budynków. Do uderzeń doszło też m.in. w Charkowie, a alarm powietrzny rozległ się we wszystkich regionach kraju.