W piątek rano, 18 września, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu działań lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Powodem są kolejne rosyjskie uderzenia z powietrza na terytorium Ukrainy. Naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego postawiono w gotowość, a lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze.
Ostrzeżenie dla Polski. Obraz generowany automatycznie (Gemini).Komunikat wojska pojawił się w piątek rano. Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało, iż w związku z kolejnymi uderzeniami wykonywanymi przez Federację Rosyjską na Ukrainę w polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego.
Uruchomiono siły i środki pozostające w dyspozycji Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego.
Systemy obrony powietrznej w gotowości
Wojsko poinformowało także o podniesieniu gotowości naziemnych systemów obrony powietrznej oraz systemów rozpoznania radiolokacyjnego.
Dowództwo podkreśla, iż działania mają charakter prewencyjny. Ich zadaniem jest ochrona polskiej przestrzeni powietrznej, ze szczególnym uwzględnieniem wschodniej części kraju i obszarów sąsiadujących z regionami Ukrainy objętymi rosyjskimi atakami.
Sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a wojsko deklaruje gotowość do reakcji w przypadku zmiany sytuacji.
Lublin i Rzeszów wstrzymały loty
Na działania wojska zareagowała również Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
Lotniska w Lublinie oraz Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze. Według PAŻP było to konieczne, aby zapewnić swobodę działania lotnictwu wojskowemu.
Dla pasażerów może to oznaczać opóźnienia lub zmiany w rozkładzie. Osoby mające w piątek zaplanowany lot z Lublina lub Rzeszowa-Jasionki powinny sprawdzać bieżący status swojego połączenia bezpośrednio u przewoźnika i na stronie lotniska.
Kolejny taki dzień
To nie jest pierwsza podobna sytuacja w ostatnich dniach.
Także 17 września polskie lotnictwo wojskowe było uruchamiane w reakcji na rosyjskie ataki na Ukrainę. Wtedy również Lublin i Rzeszów czasowo wstrzymywały operacje lotnicze. Po zakończeniu działań Dowództwo Operacyjne informowało, iż nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Rosyjskie uderzenia były prowadzone bardzo blisko polskiej granicy. Według informacji przekazywanych dzień wcześniej jeden z dronów spadł lub został zestrzelony po ukraińskiej stronie około 4 kilometrów od granicy z Polską.
Na razie nie ma informacji o naruszeniu polskiej przestrzeni
W odniesieniu do piątkowej operacji z 18 września w pierwszych porannych komunikatach wojsko informowało o działaniach prewencyjnych. Na moment publikacji przywołanych komunikatów nie podano informacji o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej ani o zakończeniu operacji.
To ważne rozróżnienie: samo poderwanie lub uruchomienie lotnictwa wojskowego nie oznacza, iż obcy obiekt znalazł się nad Polską. Takie działania są podejmowane również profilaktycznie, gdy rosyjskie ataki prowadzone są w pobliżu granic NATO.
Sytuacja jest dynamiczna i może się zmieniać wraz z kolejnymi komunikatami Dowództwa Operacyjnego oraz PAŻP.














