W ostatnich miesiącach głośno zrobiło się o obywatelach państw afrykańskich, którzy trafili do rosyjskiej armii i zostali wysłani na front w Ukrainie. W stolicy Kenii na ulice zaczęły wychodzić rodziny mężczyzn zwerbowanych do rosyjskiej armii. Zwykle miało się to dziać się wbrew ich woli.