

Radni Opola zgodzili się na przekazanie 170 tysięcy złotych na zakup agregatów prądotwórczych dla Ukrainy. Trafią do Iwano-Frankiwska, miasta partnerskiego Opola.
– To efekt listu, jaki wysłał mer tego miasta do prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego. Chodzi o to, iż na Ukrainie od kilku lat trwa pełnoskalowa wojna. Każdego dnia spadają bomby, także na zachodnią Ukrainę. Ostatnie ataki rosyjskie sprawiły, iż w wielu miejscach jest ograniczony dostęp do prądu, a także do systemów ogrzewania. Takie agregaty mogłyby wspomóc mieszkańców Iwano-Frankiwska – mówi rzecznik opolskiego ratusza Adam Leszczyński.
Takiej decyzji sprzeciwiają się opolscy przedstawiciele Konfederacji.
– Pieniądze podatników powinny być wydawane w sposób rozważny. Były liczne przykłady afer korupcyjnych na Ukrainie, na przykład afera bliskiego współpracownika prezydenta Zełenskiego, Timura Mindicza, który wyprowadził z EnerhoAtomu 100 milionów dolarów. Mieliśmy sytuację, w której Radosław Sikorski, akurat w tym momencie mówił, iż on przekaże 100 milionów dolarów Ukrainie, no i my, mówiąc kolokwialnie, przeciwko takiemu publicznemu szastaniu publicznymi pieniędzmi, jesteśmy jak najbardziej przeciwni – mówi Daniel Szkarupski, prezes opolskiego okręgu Ruchu Narodowego.
Dodajmy, iż za wprowadzeniem uchwały głosowało 17 radnych, a dwóch radnych PiS wstrzymało się od głosu.
Adam Leszczyński:
Daniel Szkarupski:




