
„Najwięcej środków, podobnie jak w 2024 r., przeznaczono na pomoc skierowaną do osób niepełnosprawnych, czyli na świadczenia opiekuńcze, które stanowiły 87,8 proc. ogólnej kwoty wydatków. Wydatki na pomoc skierowaną do rodzin z dziećmi, czyli zasiłki rodzinne wraz z dodatkami, zapomogi z tytułu urodzenia się dziecka, świadczenia rodzicielskie i inne świadczenia rodzinne wypłacane ze środków własnych gmin stanowiły 12,2 proc. ogólnej kwoty wydatków” – informuje GUS w komunikacie.
Więcej pieniędzy trafiło do Ukraińców
Świadczenia rodzinne mogli pobierać obywatele Ukrainy, którzy przybyli do Polski w związku z toczącymi się na terytorium ich kraju działaniami wojennymi i których pobyt został uznany za legalny. Przeznaczono na nie 234,2 mln zł, czyli o 11 mln zł więcej (o 4,9 proc.) niż w 2024 roku. Przeciętnie miesięcznie wypłacano 41,4 tys. świadczeń.
Wśród świadczeń rodzinnych wypłaconych obywatelom Ukrainy dominowały świadczenia opiekuńcze, czyli skierowane do osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Ich wartość wyniosła 164,9 mln zł, co stanowiło 70,4 proc. ogólnej wartości wypłacanych świadczeń dla obywateli Ukrainy. W porównaniu z 2024 r. kwota tych świadczeń wzrosła o 27,8 mln zł, tj. o 20,2 proc.
Zasiłki rodzinne wraz z dodatkami wyniosły 36 mln zł i stanowiły 15,3 proc. wartości świadczeń rodzinnych ogółem dla obywateli Ukrainy. Ta kwota zmniejszyła się w ujęciu rocznym o 12,3 mln zł, czyli o jedną czwartą. Kolejną kategorią są świadczenia rodzicielskie, z których Ukraińcy dostali 31,8 mln zł. To 13,6 proc. ogółu wypłaconych obywatelom Ukrainy pieniędzy. Na zapomogi z tytułu urodzenia się dziecka przeznaczono 1,6 mln zł (0,7 proc. ogółu).
Świadczenia opiekuńcze pochłaniają większość wydatków
„Świadczenia opiekuńcze, kierowane do osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, wyniosły w 2025 r. 13,2 mld zł i stanowiły najwięcej, bo 87,8 proc. wartości świadczeń rodzinnych ogółem. Do świadczeń opiekuńczych zalicza się: świadczenie pielęgnacyjne, zasiłek pielęgnacyjny i specjalny zasiłek opiekuńczy. W porównaniu z 2024 r. kwota świadczeń opiekuńczych zwiększyła się o 0,8 mld zł, czyli o 6,1 proc.” – podaje GUS.
Jeśli chodzi o zasiłki rodzinne, w 2025 roku wypłacono je w kwocie 833,4 mln zł. To o ponad jedną piątą mniej niż przed rokiem, gdy było ich o 234,1 mln zł więcej. Miesięcznie zasiłki rodzinne pobierało średnio 263 tys. rodzin. Liczba beneficjentów się zmniejszyła o 78,4 tys., czyli o 23 proc.
Z czego wynika mniejsza liczba osób pobierających zasiłki? To efekt głównie zamrożenia progów dochodowych przy jednoczesnym wzroście wynagrodzeń. Wyższa płaca minimalna sprawiła, iż mniej rodzin kwalifikuje się do pomocy.
W 2025 roku zasiłki rodzinne miesięcznie wypłacano średnio na 611,2 tys. dzieci. Najliczniejszą grupę, bo ponad 40 proc., stanowiły te w wieku 6-12 lat, których było ponad 250 tysięcy. Kolejne grupy to młodzież w wieku 13-17 lat (27,8 proc.) oraz dzieci poniżej 6 roku życia (25,6 proc.). Najmniejszą grupą beneficjentów (5,6 proc.) są osoby w wieku powyżej 18 lat, które pozostawały na utrzymaniu głównie z powodu nauki.
800+ w dół, alimenty w górę
Jest również świadczenie wychowawcze wypłacane w ramach programu „Rodzina 800+”. Przysługuje na każde dziecko w wieku do 18 lat, niezależnie od wysokości dochodu na osobę uzyskiwanego w rodzinie.
W 2025 r. wydatki na świadczenie wychowawcze wyniosły 64,9 mld zł, a miesięcznie średnio wypłacano 6,7 mln świadczeń. Względem poprzedniego roku odnotowano spadek zarówno wydatków, jak i liczby wypłacanych świadczeń, odpowiednio o 1,8 i 1,5 proc.
Dużą sumę stanowią też wypłaty z funduszu alimentacyjnego. W zeszłym roku wypłacono 1,7 mln świadczeń o łącznej wartości 973,9 mln zł. W porównaniu z rokiem 2024 przyznano o 7 proc. mniej świadczeń, jednak łączna kwota wydatków na te świadczenia wzrosła o 15,7 proc.
Miesięcznie wypłacano średnio 145,5 tys. świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Ich przeciętna kwota wzrosła i wynosiła 557,62 zł. Tymczasem w 2024 roku wypłacano miesięcznie świadczenia 156,5 tys. osobom o przeciętnej kwocie 448,26 zł.
Przeczytaj także:
- Inwestorzy wciąż się wahają. Te start-upy muszą udowodnić, iż misja może zarabiać
- Bieżące potrzeby wygrywają z przyszłością. Tak rodzice dzielą domowy budżet
- Płacimy za kryzys przy każdym tankowaniu. Rachunek urósł do 23 mld zł











