
Choć rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości obchodzimy 11 listopada, mieszkańcy powiatu sokólskiego na powrót do Rzeczypospolitej musieli poczekać jeszcze kilka miesięcy. Nie oznacza to jednak, iż czas ten upłynął bezczynnie.
Dziś w 107. rocznicę odzyskania przez Sokółkę wolności na mogile żołnierzy Polskiej Organizacji Wojskowej złożono kwiaty od starosty sokólskiego Piotra Rećko i zapalono światełka pamięci. W wydarzeniu wzięli udział uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Sokółce.
Zbigniew Dębko, dyrektor Powiatowego Domu Kultury w Sokółce przypomniał, dlaczego spotykamy się w tym miejscu 28 kwietnia, a modlitwę za rozstrzelanych przez Niemców Dowborczyków odmówił ks. Stanisław Gniedziejko, wicekustosz Sanktuarium Najświętszego Sakramentu w Sokółce.
Kapłan zwracając się do młodzieży przypomniał znaczenie niepodległości w naszym życiu.
Niepodległość to dar, który zobowiązuje. Nie jest ona jedynie wspomnieniem wydarzeń z przeszłości, ale żywą wartością, którą każdego dnia powinniśmy pielęgnować w naszych sercach i czynach. Wolność naszej Ojczyzny została wywalczona wielkim wysiłkiem, ofiarą i wiarą tych, którzy przed nami nieśli nadzieję mimo trudnych czasów – przekonywał ksiądz Stanisław.
Rys historyczny przedstawił Krzysztof Promiński, pracownik Wydziału Promocji i Mediów Starostwa Powiatowego w Sokółce – pasjonat lokalnej historii.
Gdy w Warszawie świętowano już wolność, Sokółka mogła o niej jedynie marzyć. 11 listopada 1918 roku również tutaj pojawiła się euforia z odzyskanej niepodległości. Była ona jednak krótkotrwała.
Po powrocie z Magdeburga w listopadzie 1918 roku Józef Piłsudski zawarł ustne porozumienie z niemiecką Radą Żołnierską (Soldatenrat) w Warszawie. Dotyczyło ono bezpiecznej ewakuacji wojsk niemieckich z terenów Królestwa Polskiego, a następnie także z obszarów położonych na wschodzie. Piłsudski zagwarantował żołnierzom niemieckim bezpieczeństwo oraz możliwość wycofania się do Niemiec przez Prusy Wschodnie.
Wkrótce jednak Niemcy powrócili na teren powiatu sokólskiego. W celu zastraszenia miejscowej ludności przystąpili do aresztowań członków Polskiej Organizacji Wojskowej. Pięciu z nich: kapitan Władysław Borowski, podporucznik Antoni Grasewicz, Adam Mudrewicz, Zygmunt Gither oraz Konstanty Boćkowski zostało rozstrzelanych 15 listopada 1918 roku w sadzie państwa Łyszkiewiczów, gdzie dziś znajduje się bank PeKao.
18 grudnia 1918 roku, w porozumieniu z okupacyjnymi władzami niemieckimi, powołano Radę Powiatową. W jej skład weszli przedstawiciele poszczególnych gmin, wyłonieni przez komitety parafialne. Na czele rady stanął inżynier Marian Baehr z majątku Makowlany, a jego zastępcą został Nikodem Hryckiewicz z Nierośna, odpowiedzialny za sprawy bezpieczeństwa.
W trudnych warunkach okupacyjnych mieszkańcy Sokólszczyzny żyli aż do końca kwietnia 1919 roku. Przełom nastąpił 28 kwietnia, kiedy do miasta wkroczyło wojsko polskie pod dowództwem generała Wojciecha Falewicza. W meldunku skierowanym do Naczelnika Państwa oraz dowódcy Dywizji Litewsko-Białoruskiej, generała Stanisława Szeptyckiego, tak opisywał on to wydarzenie:
„Cała ludność miasta wyległa na powitanie drogich gości. Okrzyki na cześć wojska, Piłsudskiego, Paderewskiego, Sejmu itp. raz po raz wzbijały się w niebo, iż oto na tę ziemię znękaną i hańbioną od tylu lat zeszło światło wolności. I tak kilka godzin spędziła ludność na stacji, ciesząc się żołnierzem polskim, który przyniósł im wolność, często bardzo biednie odzianym i obutym, ale posiadającym największe bogactwo: gorącą miłość ojczyzny i odwagę.”
{gallery}zdjecia/2026/Kwiecien/50{/gallery}
KP











